Trzy epizody z życia rodziny z Nowego Teatru miały swoją premierę rok temu, więc nie jest już w dobrym guście o nich mówić. Chyba, że w jakichś podsumowaniach, porównaniach albo pracach licencjackich. W stolicy, w trakcie sezonu, odbywa się co najmniej kilka ważnych premier w miesiącu, dlatego jeśli chcesz się liczyć w teatralnych kręgach musisz szybko konsumować, trawić i wydalać. A jak nie zdążysz, to przepadło – zanim się obejrzysz, pijesz już winko na bankiecie w innym teatrze.
Do finału piętnastej edycji konkursu o Gdyńską Nagrodę Dramaturgiczną zakwalifikowały się dramaty pieśni piekarzy polskich Mariusza Gołosza, Sandwichman – człowiek lodu Artura Pałygi, Edukacja seksualna Michała Buszewicza, Tysiąc nocy i jedna. Szeherezada 1979 Magdy Fertacz i Jeszcze tu jesteś Maliny Prześlugi.
KONKURSY DRAMATOPISARSKIE:
o konkursie dramatopisarskim Aurora Agacie M. Skrzypek opowiada Julia Holewińska
o Nagrodzie Dramaturgicznej im. Tadeusza Różewicza Agacie M. Skrzypek opowiada Beniamin M. Bukowski
To o czym mamy rozmawiać?
O Gdyńskiej Nagrodzie Dramaturgicznej.
To będzie dla mnie problematyczne.
Pięćset lat po śmierci święta Teresa zmartwychwstaje podejmując próbę zburzenia własnego obrazu jaki utrwalił się w kulturze. Jej ciało zostało całkowicie poćwiartowane i rozrzucone po całym świecie, stara się więc zebrać własne szczątki i poskładać nie tylko ciało, lecz i swój wizerunek na nowo.
Irena Telesz-Burczyk i Milena Gauer wchodzą na olsztyńską Scenę Margines w półmroku. Widać zaledwie zarys ich sylwetek, pojedyncze ruchy, czekające na nie krzesła i balowe suknie. Aktorki w pierwszych chwilach Łatwych rzeczy w reżyserii Anny Karasińskiej przemierzają sceniczną przestrzeń, przymierzają się do występu, przyzwyczajają do obecności. Wtem rozbrzmiewają ich głosy z offu.