Z Krystyną Jandą rozmawia Ewa Hevelke
Przedstawiamy wybrane eseje i artykuły drukowane na łamach "Dialogu".
Z Krystyną Jandą rozmawia Ewa Hevelke
1.
A co, jeśli twój fallus jest źródłem najgłębszej rany? Jak to wypowiesz?
Zaproszenie do napisania tego tekstu mnie zelektryzowało. Redakcja miesięcznika „Dialog” zwróciła się do mnie z pytaniem: „Jak bardzo nie zrozumieliśmy pojęcia polityczności Rancière’a?”. A więc inne osoby z mojego pokolenia, zaangażowane w kreowanie dyskursów i praktyk artystycznych, mających ambicję transformowania rzeczywistości społecznej, również czują, że coś jest nie tak z politycznością sztuki, literatury czy teatru; że polityczność jakby z nich wyparowała.
W latach pięćdziesiątych określano go mianem geniusza, a w latach sześćdziesiątych wyśmiewano jego mieszczańskość. W latach siedemdziesiątych uciekł z kraju, a w latach osiemdziesiątych stał się popularniejszy niż kiedykolwiek wcześniej. W latach dziewięćdziesiątych uchodził za największego zrzędę szwedzkiego kina, a w latach dwutysięcznych entuzjastyczne przyjęcie jego ostatnich dzieł na świecie kontrastowało z chłodną i obojętną postawą w kraju. […] Teraz, w połowie drugiej dekady XXI wieku, jego pozycja jest podważana w zupełnie nowy sposób.
Chmury nadciągają i ciemność zapada. Przeszłość odeszła. Zawrócić się nie da. Mężczyzna stracił i kompas, i busolę. Znane mu wzory nie dają przed burzą schronienia. Stał się tą „nieszczęsną istotą”, która dawniej królując w dżungli, dziś źle znosi proces udomowienia. Nie umie przyjąć nowej formy ani starej porzucić. Tymczasem, ciągłość norm i zwyczajów na wielu polach została całkowicie zerwana.
1.
Znajdujemy się w epoce „tradycyjnej”, powrotu do „tradu”, tradycyjnego rocka i innych gatunków nie tylko muzyki, czyli formy, której sensem jest to, że się niewiele zmienia. W 1993 roku nikt nie uwierzyłby, że prawie dwadzieścia lat później wszystko pozostanie takie samo. Nie do pomyślenia było, że dziesięć lat po rozpoczęciu kolejnego tysiąclecia wszystko jest tak podobne do tego, co już znamy.
Z Olgą Ciężkowską rozmawia Zuzanna Berendt