W numerach

Przedstawiamy wybrane eseje i artykuły drukowane na łamach "Dialogu".

Maja Zade
Dialog Czerwiec 2026 | 6 (832)

Sztuka ma formę monologu głównej bohaterki – Julii, która pewnej nocy zaczyna zastanawiać się, co stało się z Krisem, jej najlepszym przyjacielem z czasów dzieciństwa i dorastania. Julia odkrywa, że Kris, tak jak ona, mieszka w Berlinie. Kobieta celowo doprowadza do spotkania, które z perspektywy Krisa wygląda na przypadkowe. Łagodny przebieg rozmowy zakłóca pojawienie się żony i syna Krisa. W trakcie rozmowy okazuje się, że Julia i Kris, którzy jako nastolatkowie określali się mianem anarchistów, obecnie politycznie bardzo się od siebie oddalili.

Ewa Hevelke
Dialog Czerwiec 2026 | 6 (832)

Szłam do księgarni w zakątku Bullerbyn przez podwórko Niewinnych czarodziei. Pod blokiem Tadeusza Konwickiego dotarł do mnie dialog dwóch mężczyzn:
– Dobrze, że pana widzę. Jak pan sądzi: zostawić ten trzepak? Nie wiem… Dla dzieciaków chciałem, jeśli w ogóle...

Nie słyszałam dalszego ciągu rozmowy. Ale otoczył mnie wewnętrzny blask wspomnień i zelektryzowała nostalgia za czasem, kiedy granice mojego świata były dogmatyczne: pod blok, za blok i nad fontannę. Trzepaku!

Jakub Godawa
Dialog Czerwiec 2026 | 6 (832)

Z Jakubem Godawą rozmawia Barbara Klicka

Dialog Czerwiec 2026 | 6 (832)

Z Krystyną Jandą rozmawia Ewa Hevelke

Maciej Duda
Dialog Czerwiec 2026 | 6 (832)

1.
A co, jeśli twój fallus jest źródłem najgłębszej rany? Jak to wypowiesz?

Igor Stokfiszewski
Dialog Czerwiec 2026 | 6 (832)

Zaproszenie do napisania tego tekstu mnie zelektryzowało. Redakcja miesięcznika „Dialog” zwróciła się do mnie z pytaniem: „Jak bardzo nie zrozumieliśmy pojęcia polityczności Rancière’a?”. A więc inne osoby z mojego pokolenia, zaangażowane w kreowanie dyskursów i praktyk artystycznych, mających ambicję transformowania rzeczywistości społecznej, również czują, że coś jest nie tak z politycznością sztuki, literatury czy teatru; że polityczność jakby z nich wyparowała.

Klaudia Rachubińska
Dialog Czerwiec 2026 | 6 (832)

W latach pięćdziesiątych określano go mianem geniusza, a w latach sześćdziesiątych wyśmiewano jego mieszczańskość. W latach siedemdziesiątych uciekł z kraju, a w latach osiemdziesiątych stał się popularniejszy niż kiedykolwiek wcześniej. W latach dziewięćdziesiątych uchodził za największego zrzędę szwedzkiego kina, a w latach dwutysięcznych entuzjastyczne przyjęcie jego ostatnich dzieł na świecie kontrastowało z chłodną i obojętną postawą w kraju. […] Teraz, w połowie drugiej dekady XXI wieku, jego pozycja jest podważana w zupełnie nowy sposób.

Przemysław Witkowski
Dialog Czerwiec 2026 | 6 (832)

Chmury nadciągają i ciemność zapada. Przeszłość odeszła. Zawrócić się nie da. Mężczyzna stracił i kompas, i busolę. Znane mu wzory nie dają przed burzą schronienia. Stał się tą „nieszczęsną istotą”, która dawniej królując w dżungli, dziś źle znosi proces udomowienia. Nie umie przyjąć nowej formy ani starej porzucić. Tymczasem, ciągłość norm i zwyczajów na wielu polach została całkowicie zerwana.