zrzut_ekranu_2025-11-25_123132.png

W podróży
Ten pluszak jest różowy. Cień nie jest tak bardzo czarny. Jeden i drugi leżą na soczyście zielonej trawie. Taki duży cień, taki mały miś.
Będzie rozpacz nad stratą? Wróć! Miś nie został zgubiony! Miś wyprawił się w daleką podróż. Zwiedza obce kraje i przeżywa fantastyczne przygody. Opowieści o nich zapełnią niejedną przedsenną chwilę. W czarnobiałych pokojach, po ścianach snuć się będą cienie latarni i reflektorów przejeżdżających aut. Miś będzie nurzać się w technikolorze marzeń fazy REM: szczęśliwy, pędzący na przód, dookoła świata.
Mój Brązowiś, ostatni raz widziany w kopalni soli w Wieliczce, zapewne wielokrotnie okrążył już Ziemię. Miś mojej córki, Masza, nieraz spotkał go na swych szlakach. Poznali się od razu: brązowy miałwystrzępione od mamlania uszko, a Masza – zmarnowany tym sposobem nosek. Mrugnęli do siebie porozumiewawczo i ruszyli, każdy w swoją stronę.
Ciekawe, kiedy spotkają Różowego.

