ŚMIECH I STRACH
Był to blondyn z, jak to się mówi, nieco garbatym nosem
ŚMIECH I STRACH
Był to blondyn z, jak to się mówi, nieco garbatym nosem
Pewnego upalnego dnia jeździmy od klienta do klienta. Siedzimy ściśnięci w kabinie samochodu. Wywalczyłam sobie miejsce przy oknie, nie w środku obok kierowcy. Jesteśmy zmęczeni, spoceni, śmierdzimy, nie ma czym oddychać. Jest mi potwornie gorąco w stopy, buty robocze robią swoje. Nie mogę ich zdjąć, bo nawet nie ma tyle miejsca, żeby to zrobić, a poza tym zasmrodziłabym tę kabinę jeszcze bardziej. Gapię się więc bezmyślnie przez okno. Jedziemy przez Charlottenburg.
Kiedy trzynaście lat temu na scenie Teatru Polskiego Marzena Sadocha i Michał Kmiecik przygotowali performans zatytułowany Czy pan to będzie czytał na stałe?, spektakl-protest skierowany wobec nierozumiejących potrzeb instytucji kultury urzędników i polityków, adresata padających ze sceny zarzutów reprezentował na widowni Radosław Mołoń, dolnośląski marszałek. Mógł nie czytać kontekstów i nie wiedzieć, że słowa, które ze sceny kierował do niego Jakub Giel
Czasami mówię, że najchętniej rzuciłabym wszystko i przeniosła się do sanktuarium dla nosorożców. Są to dziwne zwierzęta. Ich twarze wyglądają trochę jakby nie były one istotami z tej samej planety, tylko niezgrabnymi przybyszami z innego wymiaru: kanciaste, ciężkie, geometryczne. Jeden z ośrodków, które obserwuję, co jakiś czas ratuje nową osobę z rogiem, osobę poszkodowaną przez odłączenie od matki zabitej przez kłusowników.
Z Agnieszką Jelonek rozmawia Ewa Hevelke
Próbując uchwycić moment konstytutywny dla zjawiska „reality” udajmy się po pomoc do teatru. Teatr – pradziad sztuk performatywnych – rzuci nam być może światło na warunki możliwości powstania reality show jako nowego gatunku. Jak wiedzą badacze antyku i teatrolodzy, „słowo «Theatron» to miejsce widzenia, miejsce, z którego się patrzy, zaś wywiedziony z niego termin «teatr» rozumieć w tym kontekście można jako coś danego do oglądania”1.
O teatrze tym razem ani słowa.
O aborcji więcej, ale głównie jako o przedmiocie targów.
Przeważnie o demokracji.
Rozmowa Zuzanny Berendt, Małgorzaty Czerwień, Igi Gańczarczyk, Jacka Niemca, Julii Nowak, Marii Spiss i Martyny Wawrzyniak
KONTEKSTY POPULARNOŚCI FRANKENSTEINA NA POLSKICH SCENACH TEATRALNYCH