teatr telewizji

Kiedy trzynaście lat temu na scenie Teatru Polskiego Marzena Sadocha i Michał Kmiecik przygotowali performans zatytułowany Czy pan to będzie czytał na stałe?, spektakl-protest skierowany wobec nierozumiejących potrzeb instytucji kultury urzędników i polityków, adresata padających ze sceny zarzutów reprezentował na widowni Radosław Mołoń, dolnośląski marszałek. Mógł nie czytać kontekstów i nie wiedzieć, że słowa, które ze sceny kierował do niego Jakub Giel

Obrazek 1: Wszystko jest pokryte mąką. Ściany, stoły, maszyny i ręce. Na stolnicy leży jeszcze nieuformowane ciasto na chleb i bułki. Obok ceglanego pieca, na półkach stygną świeże wypieki. Z pomieszczeniem roboczym sąsiaduje piekarnia, gdzie można kupić praktycznie wszystko: od brioszek, przez rustykalne chleby, aż po rzemieślnicze bułki na paście miso.