Z Radosławem Maciągiem rozmawia Justyna Jaworska
Z Radosławem Maciągiem rozmawia Justyna Jaworska
CO SZYJE
ten głos? Co jest
przezeń
szyte
od wewnątrz i poza?
Paul Celan CO SZYJE
(przeł. Paweł Piszczatowski)
Z Karoliną Gierdal rozmawia Kornelia Sobczak
Gramy z kolegą w RPGa. Nasza postać, żulicjant, rozmawia właśnie z barmanem. Rozmowa idzie raczej jak po grudzie. Pojawia się kolejna lista możliwych odpowiedzi, których mogę użyć. Jako druga widnieje: „Jestem feministą”. Pytam się więc mojego współgracza, trochę zaczepliwie, pół żartem, pół serio, czy jest feministą. Mówi, że nie. On wierzy w prawo, a w świetle polskiego prawa wszyscy są równi.
PARCHA Ja osobiście…
Dorota Masłowska Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku
RUMUNI POLACY
1.
„Chcemy unikać pozycji ofiary” – mówi Tetiana Rudenko, główna kustoszka w Muzeum Sztuki Teatralnej, Muzycznej i Filmowej Ukrainy w Kijowie, pokazując mobilną wystawę o Łesiu Kurbasie, legendzie ukraińskiej awangardy lat dwudziestych i trzydziestych.
Pisanie portretu Ernsta Jandla w języku polskim wydaje się nieco kłopotliwe. Jandl jest w Polsce autorem słabo znanym a powody braku tłumaczeń jego twórczości na inne języki wydadzą się zrozumiałe każdemu, kto choć raz zdobył się na czytanie jej w oryginale. Czy jednak większa ilość tłumaczeń Jandla naprawdę byłaby pomocna w objaśnianiu jego radykalnego awangardyzmu i słownej kombinatoryki, skoro sens tego języka – jak chciał tego autor – i tak objawia się w czytanej na głos niemczyźnie? Pozostawiam to pytanie bez odpowiedzi, bo naprawdę takowej nie znam.
W głowie zamęt, natłok myśli a logika zawodzi. Czy jestem pisarzem z natchnieniem, czy tylko próbuję pisząc w telefonie wydrzeć z tego innego wymiaru choć cząstkę. Na zewnątrz. Jako dowód. Że ten inny wymiar istnieje.1 Saunterer
Co do zasady jestem osobą, która patrzy na kodeksy ze sporą ostrożnością. Nie uważam prawa za system organizujący to, co w społeczeństwie uważamy za etyczne lub nie, zbrodnicze lub nie, zasługujące lub niezasługujące na karę. To zagadnienie zawsze pociąga za sobą nieuchronne i wyświechtane już stwierdzenie: „W Trzeciej Rzeszy obozy koncentracyjne były legalne” – ale mimo tego, że jest ono nadużywane, w niczym nie straciło na swojej mocy.