Z Haną Umedą rozmawia Zuzanna Berendt
Z Haną Umedą rozmawia Zuzanna Berendt
STYCZEŃ
Na początku dwudziestego pierwszego wieku, w konserwatywnym dzienniku „Życie”, publicysta Cezary Michalski afirmatywnie pisał o serialu Świat według Kiepskich, który pojawił się na antenie Polsatu 16 marca 1999 roku. Michalski dostrzegał w sitcomie „jedyne udane przedstawienie polskiego archetypu drobnoszlacheckiego”:
NIEKOŃCZĄCY SIĘ SIERPIEŃ. ANTOLOGIA NOWEGO DRAMATU BIAŁORUSKIEGO
Ustawione do wspólnego zdjęcia nie zmieściłyby się w kadrze, a to zaledwie szczupła reprezentacja. Czytamy opatrzony komentarzem wyciąg z pamiętników stu osiemdziesięciu dziewięciu wiejskich kobiet, wybranych spośród prawie dziewięćdziesięciu tysięcy (jak wyliczyła Antonina Tosiek, to jakby zebrać cały Nowy Sącz albo pół Olsztyna) uczestniczek, które nadsyłały swoje osobiste zapiski na kolejne państwowe konkursy między 1933 a 1995 rokiem.
NOTATKI NA MARGINESIE WSPÓŁCZESNEJ BIAŁORUSKIEJ SZTUKI
przełożyła Anna Korzeniowska-Bihun
Na początku jest burza. Ryk morza i wiatru. Trzask pokładu pod naporem fal. Jęk lin – pod wpływem sił próbujących rozerwać konstrukcję okrętu. Łopot żagli. Krzyki marynarzy. Choreografia ich ruchów. Błyski, które rozdzierają mrok. Komendy bosmana. I grzmot. Pod pokładem – król i jego dwór. Niebo, które zlewa się z morzem w jedno. Chaos. Kapitan u władzy. Władcy – bezsilni. Modlitwy. Wyzwiska. Kadłub zdaje się pękać, liny rwą się w rękach. Kontury się zamazują. Coś nieujarzmionego rozrywa kształty.
1.
Historia magistra vitae est. Nawet, jeśli nie zawsze tak jest, dobrze, aby tak było. Stąd w czasach (niedawnego) „Sloboplexu”, sporów o konkursy na stanowiska dyrektorskie, o dyskurs i o politykę historyczną, warto jest powrócić do relatywnie krótkiej, ale wciąż niezwykłej historii Towarzystwa Krzewienia Kultury Teatralnej (TKKT) i współfinansowanego przezeń koncernu teatrów stołecznych.