„Tylko szkoda, że jest to konkurs” mówi mi jedna ze studentek grająca w konkursowym dyplomie. Choć przez większość tygodnia można zapomnieć, że na festiwal nie przyjeżdża się bezkarnie, to jednak presja i stres wzrastają na spektaklach oglądanych przez jurorów. Im bliżej finału, tym bardziej rosną nie tylko emocje i oczekiwania osób uczestniczących, ale również trudność wyboru laureatów i laureatek oraz spektakli przez jury i widownię.










