W numerach

Dialog Luty 2025 | 2 (816)

Rozmowa z udziałem Agaty Dąbek, Karoliny Felberg-Pawłowskiej, Joanny Oparek, Mateusza Pakuły, Przemysława Pilarskiego i Ishbel Szatrawskiej

Zbigniew Mentzel
Dialog Luty 2025 | 2 (816)

1.
Wyjątkowo obrzydliwy był to czas: między Marcem 1968 a Grudniem 1970. W  interesie sowieckiego imperium dyktatura ciemniaków odbierała Polakom nadzieje na godne życie. Nic albo nic – tytuł książki Tadeusza Konwickiego dobrze oddawał powszechne nastroje. Ale przecież nawet wtedy wielcy artyści potrafili nam ciemności rozjaśniać.

Lesia-Stefania Michalevic
Dialog Luty 2025 | 2 (816)

Włosy się wełniły, przylepiały się do twarzy. Na wewnętrznej stronie moich okularów zaschły drobne kropeczki. Świat wydawał się lepki. Stałam przy wyjściu z sali kinowej. Nerwowo grzebałam w torebce, szukając chusteczki. Dziewczyna idąca schodami w dół zatrzymała się przy mnie i wymówiła moje imię. Oderwałam się od poszukiwań i powiedziałam: Nadzia. Kiedy widywałam Nadzię wcześniej, zazwyczaj nie mogłam powstrzymać uśmiechu – ma przepiękne rude włosy, które zawsze widać z daleka. Tym razem od razu zajrzałam jej prosto w oczy. Nie chciało mi się uśmiechać.

Był dziewiąty listopada.

Rozmowa Dominiki Konopielko, Łucji Staszkiewicz i Kornelii Sobczak
Dialog Luty 2025 | 2 (816)

SOBCZAK: Czy coś się wam ostatnio szczególnie spodobało, jeśli chodzi o  sztukę podejmującą tematy trans/ queer?

KONOPIELKO: Czy przykłady muszą pochodzić z polskiego kontekstu?

SOBCZAK: Nie.

Dialog Luty 2025 | 2 (816)

Z Jolantą Janiczak rozmawia Ewa Hevelke

Marcin Bogucki
Dialog Luty 2025 | 2 (816)

Badania nad nienormatywnością w operze rozwijają się prężnie od ponad trzech dekad.

Helena Kaut-Howson
Dialog Styczeń 2025 | 1 (815)

Nadchodzi czas, kiedy zaczynają umierać znajomi. Myślałam, że to jeszcze rezultaty pandemii, ale minęło parę lat, a parada umarłych, do których właśnie miałam napisać czy zadzwonić, wcale się nie przerzedza, wprost przeciwnie. Uświadomiłam sobie w końcu, że to odchodzą moi rówieśnicy, może o parę lat starsi, a czasem nawet młodsi. Odchodzi nasze pokolenie.

Dominika Konopielko
Dialog Styczeń 2024 | 1 (815)

Gdy oglądam łódzką premierę Dobrze ułożonego młodzieńca, czuję, że właśnie następuje przełom. W  kolejnych miesiącach potwierdzają mi to bliskie osoby transpłciowe. „To spektakl stworzony dla mnie i o mnie” – mówi mój przyjaciel. Przedstawienie utwierdziło go w podjęciu decyzji o rozpoczęciu terapii hormonalnej. W postaci Eugeniusza, jego dumie, pewności siebie i złości na system, odbijają się doświadczenia polskiej osoby transmęskiej, która wreszcie może poczuć się reprezentowana na scenie.