W numerach

Artur Pełka
Dialog Styczeń 2025 | 1 (827)

Teatr to w szczególnym stopniu zmysłowe medium, w którym jako istotne elementy percepcji dominują widzenie i słyszenie. W przypadku odbioru audytywnego należy odróżnić słyszenie od słuchania, czystą recepcję zmysłową, niekognitywne rejestrowanie dźwięków, od apercepcji, która poprzez refleksję intelektualną włącza w kontekst świadomości to, co zostało odebrane akustycznie. Słyszenie odnosi się przede wszystkim do nieartykułowanych dźwięków, odgłosów naturalnych, a także do specyficznego dźwięku języka, szczególnie brzmienia języka obcego.

Agata Siniarska
Dialog Styczeń 2026 | 1 (827)

Długo się zastanawiałam, czy pisać o tej książce. Bardzo mnie ona irytowała i długo nie mogłam zrozumieć dlaczego.

Przede wszystkim Zawadzka zaatakowała mój dom, Berlin jest moim domem. Berlin w jej oczach jest tylko miejscem wyzysku biednych migrantów, dokonywanym przez uprzywilejowanych białych Niemców, którzy udają aktywistów, a większość z nich głównie dobrze się bawi, ćpa i jest całkowicie naiwna politycznie, skoro nie zauważa własnych przywilejów. Zawadzką w tym mieście nie spotyka nic dobrego. Przeżywa same nieszczęścia i stąd bierze się gorycz.

Ewa Hevelke
Dialog Styczeń 2025 | 1 (827)

Blue Monday

Dialog Styczeń 2026 | 1 (827)

Z Romanem Kosteleckim i Michałem Iljinem rozmawia Kornel Sobczak

Dialog Grudzień 2025 | 12 (826)

Z Haną Umedą rozmawia Zuzanna Berendt

Mateusz Górniak
Dialog Grudzień 2025 | 12 (826)

STYCZEŃ

Monika Borys
Dialog Grudzień 2025 | 12 (826)

Na początku dwudziestego pierwszego wieku, w konserwatywnym dzienniku „Życie”, publicysta Cezary Michalski afirmatywnie pisał o serialu Świat według Kiepskich, który pojawił się na antenie Polsatu 16 marca 1999 roku. Michalski dostrzegał w sitcomie „jedyne udane przedstawienie polskiego archetypu drobnoszlacheckiego”:

Piotr Olkusz
Dialog Grudzień 2025 | 12 (826)

NIEKOŃCZĄCY SIĘ SIERPIEŃ. ANTOLOGIA NOWEGO DRAMATU BIAŁORUSKIEGO

Justyna Jaworska
Dialog Grudzień 2025 | 12 (826)

Ustawione do wspólnego zdjęcia nie zmieściłyby się w kadrze, a to zaledwie szczupła reprezentacja. Czytamy opatrzony komentarzem wyciąg z pamiętników stu osiemdziesięciu dziewięciu wiejskich kobiet, wybranych spośród prawie dziewięćdziesięciu tysięcy (jak wyliczyła Antonina Tosiek, to jakby zebrać cały Nowy Sącz albo pół Olsztyna) uczestniczek, które nadsyłały swoje osobiste zapiski na kolejne państwowe konkursy między 1933 a 1995 rokiem.