Blog

22 sty, 2018

Do tej pory nie było zbyt efektownie. Nowe dyrekcje – we Wrocławiu i w Krakowie – nie paliły się specjalnie, by robić teatr, który wprost wpisywałby się w politykę historyczną ministra Glińskiego. Żadne więc Mirandoliny czy Domy Bernardy A., jakkolwiek koszmarne, nie będą tu spektaklami założycielskimi na miarę choćby znanej ze Sceny Faktu Golgoty wrocławskiej (2008), jeszcze z poprzedniego politycznego rozdania. Dochodziły słuchy – to prawda – o Domu wschodzącego słońca Romana Kołakowskiego z Bałtyckiego Teatru Dramatycznego w Koszalinie, spektaklu o... czytaj więcej

15 sty, 2018

Konfrontacje się to nazywało. Z inicjatywy wielkiej damy polskiego teatru lalkowego, Leokadii Serafinowicz, co najmniej trzy razy – w 1964, w 1966 i w 1968 – w poznańskim Teatrze Lalki i Aktora „Marcinek” odbyły się  przeglądy najciekawszych przedstawień dla dzieci i młodzieży. W 1968 roku przyjechały nowatorskie spektakle i eksperymentujący twórcy, którzy teatr dla dzieci traktowali poważnie i mogli tam rozwijać swoje niekonwencjonalne pomysły: między innymi Krystyna Miłobędzka, Jan Dorman, Jan Berdyszak, Zbigniew Kopalko, Jan Ratajczak. Spektaklom towarzyszyło sympozjum z udziałem... czytaj więcej

08 sty, 2018

Chodził zawsze bardzo szybko, kiedyś biegał. Na spacerze ledwo za nim mogłam nadążyć. Od lat spotykaliśmy się w Sopocie zimą, podczas przerwy semestralnej. Zbyszek wolał kierunek północny, chodziliśmy w stronę Orłowa, czasem do Gdyni: najpierw plażą, potem górą przez Kępę Redłowską. Niektóre spacery bywały tematyczne, pamiętam na przykład, że któregoś roku – pisał wtedy książkę o Polskich kontaktach teatralnych z Orientem – cały czas rozmawialiśmy o teatrze japońskim i o „japońskim” numerze „Wiadomości Literackich” z 1937 roku, bo tym z kolei ja się wtedy zajmowałam.

... czytaj więcej

19 gru, 2017

Piotr, który w naszym piśmie odpowiada za dramaturgię zagraniczną (jest poliglotą, ale serbskiego nie zna) redaguje mój przekład sztuki Stojana Srdicia; drukujemy ją w numerze grudniowym. I zatrzymuje się na słowie „kum”. Co to znaczy? Moje pierwsze skojarzenie to „Godfather” (Ojciec Chrzestny). Trochę idzie za daleko. Ale zobowiązania są podobne, choć może nie prowadzące od razu w rejony bliskie włoskiej mafii.

Kum na Bałkanach to ktoś po prostu niesłychanie bliski. Członek rodziny na dobre i złe, choć wcale niekoniecznie związany więzami krwi. Może swat, może świadek, może ojciec... czytaj więcej

12 gru, 2017

Aby Abstrakcją

Brawurowo Bawić Burżuazję

Cieplak

Dał Dorosłym Drobiazgową

Egzegezę Elementarza

Falskiego.

 

Genialną

Hermeneutyczną

Interpretatorką

Jest

Klicka,

Lecz

Mimochodem

Niewielki

Ortolan

(Ptaszek)

Również

Sobie

Trochę

Uwagi

Widowni

Zaskarbił.

 

Premiera Elementarza Barbary Klickiej w reżyserii Piotra Cieplaka odbyła się w Teatrze Narodowym w Warszawie 7 grudnia 2017

JJ

05 gru, 2017

Całe towarzystwo udało się wieczorem na galę, aby przypatrzyć się jubileuszowym ceremoniałom. Na scenie poseł mijał się z dyrektorem, prezydent miasta z marszałkiem sejmiku; wywiązała się walka na przemowy pomiędzy panią z koszem kwiatów a zasłużonym aktorem scen dolnośląskich.

Później, na piętrach i korytarzach, wokół kilku bufetów, towarzystwo zebrało się na kolację, w nastroju już bardzo karnawałowym, z zamiarem – co najmniej – jego podtrzymania. Każdy ze stołów giął się pod ciężarem dań i ozdób, pasztetów w sałatach, ziemniaczanych kulek i słodkich ciastek ze śmietaną skręconą... czytaj więcej

28 lis, 2017

III Zjazd Polskiego Towarzystwa Badań Teatralnych w Łodzi. Spora reprezentacja środowiska teatrologicznego z całej Polski. Cały przekrój pokoleniowy i hasło: „Czyj jest teatr?”. Dyrektorów? Urzędników? Widzów? Na szczęście nie ma referatów, są dyskusje. Od pierwszego dnia pojawia się wątek hierarchiczności; przynajmniej dla mnie bardzo uderzający. Być może dlatego, że w poprzednich dniach w Łodzi odbyła się konferencja o teatralnej prowincji, gdzie tematy centrum i peryferii były stale obecne i odnoszone do funkcjonujących – nie tylko w życiu teatralnym – relacji władzy.

A zatem... czytaj więcej

21 lis, 2017

Na oknach w Alicante wiszą hiszpańskie flagi. Tysiące, tysiące flag. Bo większość mieszkańców w sporze z katalońskimi separatystami popiera zjednoczoną Hiszpanię, mimo że tabliczki z nazwami ulic są w tym mieście po walencku, czyli w języku będącym wariantem katalońskiego.

I można by uznać, że to właśnie ze względu na jednościowe nastroje oba spektakle grane na tegorocznym przeglądzie współczesnej dramaturgii hiszpańskiej Muestra de Alicante w języku el valencià oglądało tak niewiele osób. Gotowa przyjąć ośmiuset osiemdziesięciu sześciu widzów sala teatru Paraninfo nie zapełniła się... czytaj więcej

06 lis, 2017

Co roku w październiku Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie przyznaje nagrodę imienia Jerzego Giedroycia. Wyróżnia ona książki naukowe, polskie i tłumaczone, z obszaru szeroko pojętej humanistyki, zarówno związane bezpośrednio z dziedzictwem „Kultury” paryskiej, jak podnoszące tematy, które niegdyś interesowały Redaktora. Warto tu przypomnieć, że UMCS ma znaczne zasługi w opiece nad dziedzictwem „Kultury” – od wyodrębnionej Pracowni Badań nad Instytutem Literackim w Paryżu po bogatą działalność wydawniczą, obejmującą zarówno reprinty książek Instytutu, jak prace naukowe o kręgu... czytaj więcej

02 lis, 2017

Z warsztatu tłumaczki. 51. Międzynarodowy Festiwal Teatralny BITEF. Przyznaję odpadłam, zresztą nie po to pojechałam. Kontakty teatralne między Polską a Serbią – kiedyś stałe – obumarły. Nie jesteśmy dla siebie ciekawi. A tu na otwarcie dwudziestoczterogodzinne (!) przedstawienie znanego belgijskiego artysty Jana Fabre'a Olimp o narodzinach cywilizacji. Przywiozłam do Warszawy serbski przekład jego czterystustronicowego Nocnego dziennika (1985-1991). Będę czytać.

Na 62. Międzynarodowych Targach Książki – po to przyjechałam – honorowym gościem targów były cztery... czytaj więcej