Czasem tak bywa, że zajmując się jakąś problematyką, zaczyna się nagle dostrzegać wszędzie przedmiot swoich zainteresowań. To może być kwestia spojrzenia, wyostrzonego na sprawy dotychczas traktowane z obojętnością, jako coś oczywistego, albo zgoła prześlepione; może to też być kwestia jakiejś atmosfery, splotów polityczno-kulturowo-społecznych, kiedy niezależnie od siebie powstają kolejne spektakle na podobne tematy. Trudno rozstrzygać o powodach, tym bardziej że być może i sposoby patrzenia na rzeczywistość, i impulsy, jakich ona dostarcza, są ze sobą w intensywnej i skomplikowanej... czytaj więcej











