34755_1.11.jpg

„Aida”, reż. Jasmila Žbanić, 2020.

Dokąd?

Dorota Jovanka Ćirlić
Blog
05 kwi, 2022
1992

Co ja mam na to pytanie odpowiedzieć?! Nie przerobiliśmy tego tematu podczas ostatniej wojny na Bałkanach? Pan prezes i nasz wicepremier, podobno dba o bezpieczeństwo i nie poczytał, co się działo? Dlaczego?

Na przykład mógłby obejrzeć film Aida Jasmili Žbanić o Srebrenicy. Pouczające, choć to przecież tylko fabuła. Tylko? Nie, to była rzeczywistość przetworzona na fabułę. I dobrze, że ją poznaliśmy. Zwłaszcza, jak prezes wygłasza takie solidarne deklamacje i wzywa do powołania sił pokojowych, ale zabezpieczonych zbrojnie. No, tu naprawdę nie odrobił lekcji. Holendrzy podobno nie mogli używać broni – choć ją mieli – i patrzyli, jak blisko osiem tysięcy chłopców, chłopaków, mężczyzn, starców zostało wywiezionych na rzeź. To nie był film ani opera mydlana. Wszystko jest przeżarte zgnilizną do dna. Jak pisała Biljana Srbljanović, której sztuki tłumaczyłam dla „Dialogu” (a najnowszą opublikujemy za chwilę, w kwietniu), jestem w dziurze. My wszyscy. W czarnej dziurze.

Właśnie dostałam maila od przyjaciółki z Belgradu Mirjany Miočinović, której kilka tekstów drukowaliśmy, wybitnej teatrolożki serbskiej, która w proteście przeciw reżimowi Slobodana Miloševicia odeszła z Akademii Teatralnej w Belgradzie, gdzie była profesorem. Zawsze zabiera głos, kiedy trzeba. Napisała do mnie tak:

„Chwała Polakom, że otworzyli szeroko drzwi nieszczęśliwym Ukrainkom, żeby mogły przybyć do Polski. W telewizji widzę wielu młodych ludzi, którzy oferują pomoc uchodźcom. I to jest poruszające. Protesty są wszędzie na świecie, poza tą straszną, prorosyjską Serbią. Wczoraj była nas pięćdziesiątka, tylko tyle udało się zebrać na wiecu. Wstydzę się.

Tekst Surova kazna za pogrešne ljude (Surowa kara dla niewłaściwych ludzi), w którym czworo naszych twórców: dramatopisarka, pisarz zasłużony dla opozycji, reżyser teatralny i aktorka, wyraża oburzenie, że artystom rosyjskim zabroniono uczestnictwa w festiwalu w Cannes i Biennale w Wenecji, to ostentacyjny przykład nieczułości i nadęcia. Wedle jakiej logiki ludzie sztuki uważają się za bezwarunkowo niewinnych, skoro historia, przede wszystkim dwudziestym wieku, a także tego, który dopiero się zaczął, świadczy o ich ochoczej współpracy z najbardziej zbrodniczymi reżimami? W tej chwili poddany został najsurowszej karze cały naród, to on jest tą „niewłaściwą ofiarą”, a nie kilku rosyjskich artystów. Dlaczego tamci twórcy, uważający się nagle za wielkich męczenników, nie zbuntowali się przeciwko władzy, która doprowadziła do zastosowania tejże „kary”, dlaczego nie sprzeciwili się odmawianiu prawa do życia ukraińskiemu narodowi? I gdzie są nasi artyści, ci zawsze „niewinni” ludzie, dlaczego ich nie ma na protestach przeciw zagładzie tego kraju (chyba widzą zdjęcia ze zburzonych miast ukraińskich), przeciw cierpieniom niewinnych dzieci. Dlaczego nie zaoferowali, odwołując się do swoich „chrześcijańskich” zasad, pomocy temu nieszczęśliwemu narodowi?

Oni muszą nam to wytłumaczyć. Ja napisałam, co myślę.

Bez komentarza. Ale nie byłabym sobą, gdybym nie dodała cytatu na koniec. Karol Marks napisał w 1857 roku: „Ogromny wpływ, jaki Rosja wywarła niespodziewanie na Europę w różnych epokach, zaskoczył ludy Zachodu, które poddały się mu niczym jakiemuś fatum lub stawiały wyłącznie incydentalny opór. Obok fascynacji widać jednak wciąż odradzający się sceptycyzm, podążający za tą pierwszą niczym cień, dodający lekką nutę ironii do krzyku umierających narodów, kpiący z prawdziwej wielkości rosyjskiej potęgi jak z maniery kabotyna, przyjętej, aby olśniewać i wprowadzać w błąd” 1.

  • 1. Cyt. za Alain Besançon Święta Ruś, przełożył Łukasz Maślanka, Teologia Polityczna, Warszawa 2015

Udostępnij

Dorota Jovanka Ćirlić

W zespole redakcyjnym „Dialogu” od  1977 roku. Zajmuje się polską dramaturgią oraz teatrem bałkańskim. Z wykształcenia magister filologii polskiej. Debiutowała w 1976 roku jako tłumacz literatur, teraz już byłej, Jugosławii. Od 1989 należy do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Współpracowała bądź współpracuje z czołowymi czasopismami polskimi. Przetłumaczyła ponad trzydzieści książek prozatorskich i tyleż sztuk teatralnych. Spolszcza także poezję i eseistykę. W 1998 roku otrzymała nagrodę Stowarzyszenia Autorów ZAiKS za najlepszy przekład w dziedzinie dramaturgii, w 2013 nagrodę za całokształt pracy translatorskiej.