Przełomem był spektakl Księgi – teatralna iluminacja, nagły przebłysk, w którym zobaczyć można było nie tylko ideologiczną i estetyczną historię Komuny// Warszawa, ale i historię teatralnej awangardy.
Przełomem był spektakl Księgi – teatralna iluminacja, nagły przebłysk, w którym zobaczyć można było nie tylko ideologiczną i estetyczną historię Komuny// Warszawa, ale i historię teatralnej awangardy.
W maju 2022 roku spotkałam się z Magdą Szpecht, żeby przeprowadzić z nią wywiad. W związku z pracą doktorską chciałam porozmawiać o myśli ekologicznej w jej praktyce teatralnej. Przywitała mnie, obudziwszy się po zaledwie kilku godzinach snu, w przerwie od pracy cyberaktywistycznej.
Kasię poznałem kilkanaście lat temu. To było w legnickim teatrze. Otworzyły się drzwi i pojawiła się w nich uśmiechnięta dziewczyna z pytaniem, czy może skorzystać z teatralnej biblioteki. To było pierwsze zdumienie, bo na ogół z teatralnej biblioteki nie chce korzystać zupełnie nikt.
W najnowszym spektaklu Magdy Szpecht Spy Girls – Szpieguski jest scena, w której performer rozwala kijem monitor komputera, czasem to ciosy pojedyncze, czasem furiacka seria, czasem ta scena trwa dłużej, czasem krócej, tak jakby jej gwałtowność zależała od tego, czy osoba z twarzą ukrytą
Na moim Messengerze nie ma kogoś takiego jak Magda Szpecht. Jest za to DJ Brecht. Rozmawiamy nieprzerwanie od 2012 roku.
Zanim zaczęłam nagrywać, zdążyłaś już powiedzieć, że zamieszkałaś w lesie, że podróżujesz z dwiema torbami…
Rozmawiamy tuż po premierze Ojczyzny w Teatrze Polskim w Poznaniu. To był twój debiut w teatrze repertuarowym. Jak się w nim odnalazłaś?