Numer 12/2018 (745)

Rekomendacja

Rekomendacja

Magdalena Raszewska, Magda Hueckel, Dobrochna Ratajczakowa, Tomasz Rodowicz, Jakub Krofta i Maria Wojtyszko

O tym, dlaczego Dorota Buchwald powinna sprawować funkcję dyrektorki Instytutu Teatralnego im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie.

Sienkiewicz na bizonie

Skryty w swoim cieniu

Ryszard Koziołek

Sienkiewicz nie był idiotą w pierwotnym, greckim znaczeniu tego słowa: „idiōtes”, czyli człowiekiem zajętym wyłącznie swoimi domowymi, prywatnymi sprawami, nieobecnym w sferze publicznej, niezainteresowanym polityką. Niemniej, pragnął tego stanu i kiedy zabrakło twórczości jako haraczu dla polityki, oddał jej ostatnią dekadę swego życia.

Sienkiewicz Superstar

Jan Czapliński

Gorzka i zabawna fantazja historyczna, dziejąca się równolegle w 1905, 1916 roku  i teraz. Henryk Sienkiewicz przygotowuje mowę, którą ma wygłosić przed Komitetem Noblowskim, a jednocześnie trwają przygotowania do setnej rocznicy odzyskania niepodległości i prezydent ogłasza "narodowe czytanie" dzieł pisarza. Z jednej strony widzimy kompleksy i ograniczenia człowieka, którego przerosła jego własna sława, a z drugiej – eskalację narodowej histerii, napędzanej przez jego powieści przygodowe i ich legendarne ekranizacje. 

Kontra!

Rozmowa z Janem Czaplińskim

Inżynieria uśmiechu

Jolanta Kowalska

Przestrzeń retoryczna scenariuszy Jana Czaplińskiego nigdy nie jest do końca „gotowa”, nie ma w niej tez ani racji, które można by uznać za ostateczne. Służy temu obosieczna „inżynieria uśmiechu”, skutecznie blokująca przekaz z pozycji autorytetu. Publiczność, zaproszona do współmyślenia, nie otrzymuje żadnych instrukcji – musi samodzielnie dokonać wyboru.  W takiej właśnie przestrzeni, dynamicznej, wielogłosowej, dalekiej od prostych polaryzacji, ma szansę zrealizować się podmiotowość widza.

Pojedynki stulecia. Fantazje (nie)sceniczne

Kornelia Sobczak

Można by spojrzeć na cykliczny program TVP Kultura Pojedynki stulecia jako na próbę stworzenia ogólnopolskiego panteonu na wzór francusko-republikański. Ale w przypadku polskim przypomina to raczej upychanie nogą w lamusie. Nie wynika bowiem z tego programu żaden projekt tożsamości, nie powstaje żadna nowa jakość, żadna synteza, ale co ważniejsze, nie zostaje zasiana też żadna wątpliwość.

Ustanowienia

Agora

Piotr Morawski

Jakże twarzowy kontusz

Miłostki Archanioła Michała, czyli sarmacja

Krzysztof Kopka

Komedia w konwencji dramatów sarmackich, inspirowana operą barokową i jedną z nowel Dekameronu. Bohaterem jest książę Bogusław Radziwiłł, który szaleje z nudów jak rozkapryszone dziecko: powstaje plan zerwania sejmu, aby zatuszować jego złe postępki. W tym celu do zamku przybywają goście. Ich wizyta przynosi też miłość, ale strzała Amora trafia wcale nie tam, gdzie początkowo sądzimy... Autor rozprawia się ze współczesnością, z historią i polskimi mitami, przy czym nie oszczędza także bohaterów powieści Sienkiewicza.

Przekleństwo sarmackiego trwania

Rozmowa z Krzysztofem Kopką

Po bandzie

Stulecie przygniecionych

Marek Beylin

Polska szkoła ironii

Opowieści o inteligenckim szaleństwie

Sebastian Smoliński

Z okazji wydania biografii Edwarda Żebrowskiego autorstwa Jakuba Sochy Żebrowski. Hipnotyzer oraz wyboru niezrealizowanych scenariuszy pisanych wspólnie z Michałem Komarem i Herbertem Distelem Opowieści filmowe warto powrócić nie tylko do — zaledwie kilku — zrealizowanych filmów Żebrowskiego, ale przede wszystkim przemyśleć tradycję Zespołu Filmowego „Tor”, z którym był związany przez wiele lat.

Ironię zaczynać od siebie 

Michał Komar, Joanna Krakowska, Wojciech Marczewski

Rozmowa wokół niezrealizowanych scenariuszy Edwarda Żebrowskiego i tradycji Zespołu Filmowego „Tor”.

Nawozy sztuczne

Demokracia

Tadeusz Nyczek

Odlecieć!

Po nas choćby kosmos

Sibylle Berg

Przełożyła Iwona Nowacka

Sztuka przedstawia katastrofalną wizję przyszłości, w której ludzie demonstrują na ulicach przeciwko demokracji, domagając się coraz bardziej radykalnych rządów przede wszystkim wymierzonych przeciwko wszelkim mniejszościom – nie tylko migrantom i homoseksualistom, ale nawet wegetarianom. Ci, którzy nie chcą żyć w ksenofobicznym i owładniętym nienawiścią świecie, muszą ratować się ucieczką. Droga do lepszego świata jest daleka i wiedzie aż na Marsa – to tam ma być przeprowadzona próba założenia nowego, lepszego społeczeństwa, potrafiącego żyć mądrze i w pokoju. Dzięki reality show zostaną wyłonieni śmiałkowie (kobieta i mężczyzna), którzy w roku 2025 zostaną przetransportowani rakietą na Marsa i rozpoczną swoją misję.
 

Wynurzenia

NO99

Pedro Pereira

Marta Ziółek

Autonomia sztuki i praca niematerialna

Ida Ślęzak

W dobie późnego kapitalizmu, pracy niematerialnej i kognitywnej, wobec nowych sposobów myślenia o definiowaniu ludzkiej podmiotowości wobec jej, także technologicznego, otoczenia, musimy przemyśleć to, czym może być sztuka. Nie dlatego, że jedynym sposobem na przeżycie jest dla niej kolaboracja z kapitałem – przeciwnie, należałoby szukać nowych sposobów na budowanie autonomii, nie poza, czy na obrzeżach rynku, ale być może w samym jego centrum, obnażając logikę i wszechobecność biowładzy. Propozycja Marty Ziółek jest bardzo śmiała: w okolicznościach, które wydają się radykalnie niesprzyjające dla tworzenia autonomicznej wypowiedzi artystycznej, zdołała ironicznie i mimochodem zawrzeć komentarz, o którym nie da się nawet jasno orzec, czy jest krytyką, czy jedynie opisem sytuacji zastanej.

Varia

Konteksty: Czy poezja może ocalić świat?

Olga Byrska

Nowe sztuki:

Tyrfingur Tyrfingsson Bláskjár

Bernhard Studlar Nacht ohne Sterne

Przemysław Pilarski Horror szał

Z afisza

Contents

Udostępnij