mroczne utopie

Czarna Polewka – wielokrotnie przekształcana rzeka-artefakt w konurbacji przykarpackiej; wypływa ze stawu położonego na terenie dawnego Zakładu Technologii Żywieniowo-Głodowej w Zakolejeńcach, trzykilometrowym odcinkiem płynie w cieniu zwałowisk, przecina miejsce straceń ludności z-gorszonej (tak zwanych zygów), przemieszcza się dwukilometrowym tunelem powstałym w wyniku połączenia wydrylowanych korpusów pocisków Otnosheniye-2, następnie płynie przez osiedle ludności u-lepszonej (tak zwanych ulepów) – dawniej: zbiór gmin zygów (potocznie Zygota) – i Dzielnicę Rozporządzeń i

1.
Kiedy wróciłem tego dnia z terenu, przy mojej chałupie stał wielki słup. Wyglądał jak miniaturowy komin elektrowni, prawie dotykał ogrodzenia. Przyjrzałem mu się uważnie i poszedłem do domu – bo co innego miałbym zrobić? Nikt mnie o nic nie pytał, na nic się nie zgodziłem. Od rana byłem zresztą na wyprawie i pomyślałem naiwnie, że ten słup to jakiś mój wymysł, złudzenie z przemęczenia.

Następnego dnia nadal tam stał. Pod koniec tygodnia zamontowali lampę – znów pod moją nieobecność – i niedługo potem rozbłysła białym, ostrym światłem.

 

Natura lubi się ukrywać.
Heraklit

Daleka od bycia przykładem adaptacji, mimikra oznacza przymus, dzięki któremu organizm dokonuje rozpadu na to, co nieorganiczne. U podstaw tego tanatotropizmu leży trik polegający na zatarciu granicy między organizmem a środowiskiem, życiem i śmiercią.
Ray Brassier

W numerze majowym publikujemy blok tekstów odnoszących się do katastrofy klimatycznej, ekopoetyki i możliwych mrocznych utopii.

Zapraszamy do lektury: