kino

Tekst publikowanej poniżej rozmowy dostaliśmy od Michała Sosny, artysty, który w majowym numerze o swojej pracy opowiada Katarzynie Waligórze. Jej treść doskonale uzupełnia zamieszczone w tym numerze materiały.

Redakcja

 

SOSNA: Kręci się tu w kinie kilkadziesiąt dzieciaków – jak w trakcie festiwalu Post Pxrn Film Festival Warsaw wychowawczyni będzie im miała wytłumaczyć plakaty?

MOWA WSTĘPNA: DOWIEM SIĘ, GDY TO ZOBACZĘ1

W latach pięćdziesiątych określano go mianem geniusza, a w latach sześćdziesiątych wyśmiewano jego mieszczańskość. W latach siedemdziesiątych uciekł z kraju, a w latach osiemdziesiątych stał się popularniejszy niż kiedykolwiek wcześniej. W latach dziewięćdziesiątych uchodził za największego zrzędę szwedzkiego kina, a w latach dwutysięcznych entuzjastyczne przyjęcie jego ostatnich dzieł na świecie kontrastowało z chłodną i obojętną postawą w kraju. […] Teraz, w połowie drugiej dekady XXI wieku, jego pozycja jest podważana w zupełnie nowy sposób.