czarownica

Możesz sobie mówić co chcesz, ale zawsze; jest jeden ogień silniejszy niż pozostałe, bardziej nieokiełznany. Któż to może wiedzieć, dlaczego – może konary, które pożera, są najbardziej dojrzałe, a może wiatr wokół nich jest najcichszy. Nie twoja rzecz o tym myśleć więcej. Pozwól aby i w tym palenisku ogień rozgorzał; wielki. Niech zagrozi całemu lasowi. Niech pochłonie inne otaczające go ogniska, aż zaczną żyć tylko w nim.

Są czarownice i czarownice, ale ja jestem czarownicą” – twierdzi bohaterka sztuki Sarah Ruhl Becky Nurse z Salem1. „Ja w czarownice nie wierzę” – mówi z kolei Elizabeth Proctor w Czarownicach z Salem Arthura Millera, surowo zapytana o to przez pastora Hale’a, który przyszedł wybadać, czy żona Johna Proctora jest na pewno pobożną kobietą i nie ma nic wspólnego z czarami. Wszystko zależy od tego, kto pyta i po co?