chutnik_poskromienie02.jpg

SIKSA „Poskromienie złośnicy”, Biennale Warszawa, 2019. Fot. Monika Stolarska

Ile potrzeba zapałek odpalonych kobiecym gestem, żeby podpalić auto?

Sylwia Chutnik
W numerach
Wrzesień
2021
9 (778)

Tytuł jest cytatem z utworu Czkawka z tomu Siksy Natalia ist sex. Alex ist Freiheit 1. Zespół Siksa łamie zasady społeczne, robi to świadomie, za nic nie przeprasza i jeszcze się z tego śmieje. Dlatego trudno ich uchwycić, zdefiniować, postawić tezę i cieszyć się z jej obronienia. Wszystko, co związane jest z kontrkulturą, stanowi co prawda wdzięczny temat analizy i dosztukowywania przypisów, ale skazane jest na mniej lub bardziej spektakularną porażkę. Jednym z zagrożeń jest nieprzystosowanie języka (czytaj: nowomowy akademickiej) do przekroczeń, wyłomów, „wszelkiego rodzaju oporów, pęknięć i niedopasowań” 2. Kiedy wydaje się nam, że oto uchwyciłyśmy sedno, nabijając je na szpilkę niczym egzotycznego motyla, to ten zaczyna machać skrzydłami i uciekać (czasem ze szpilką w sercu). Nie położę żadnej osoby pod obiektywem mikroskopu i nie będę przekonywać, co miała na myśli, ani szukać na siłę ukrytych znaczeń. Ustalmy więc na początku: piszę z pozycji stojącej pod sceną dziewczyny, która ma na sobie tiszert z logo zespołu i coś w życiu przeczytała. Takiej, która zanurzając się w rozległe teorie, wykorzystuje je do głębszego zrozumienia zjawiska, jakim jest twórczość duetu wokalno-basowego Siksa; której ciąg skojarzeń poszerza znaczenia tego, co widzi i słyszy, ale nie zamyka możliwości dalszych poszukiwań. Przypisy i punk rock – ciężka sprawa. Ale spróbujmy. 

Najpierw kontekst językowy. 

Wiele określeń z języka jidysz weszło na stałe do polskiego słownika, zmieniając nieco swój wydźwięk. Machlojka, melina, ciuchy, chojrak. No i siksa – dziewczyna fest. Niegrzeczna smarkula. Pierwotne znaczenie było jednak pejoratywne, charakteryzowało niereligijną, młodą Żydówkę, której styl bycia odstawał od tradycyjnego. A w takich sytuacjach kobieta dostaje po prostu etykietkę puszczalskiej. W miejskim slangu siksę rozumie się jako wyzywająco ubraną młodą dziewczynę udającą kobietę i zwracającą na siebie uwagę.

Definicje kobiecości 3 od razu wyprowadzają nas na manowce w tych rozważaniach, ponieważ każda z prób uchwycenia idei prowokuje kolejne, często przeciwstawne określenia i pojęcia. Zadziwiająco mocno trzyma się jednak kategoria udawania i oszustwa. Pojawia się ona na przykład w kontekście dragu czy wobec osób transgenderowych. Często jako krytyka, rzadziej jako autorefleksja. „Bycie jak”, wchodzenie w rolę, performowanie to stałe elementy kultury queerowej, gdzie genderowe wizytówki tracą znaczenie. Tym samym traci je również kategoria prawdziwości. Czy oglądając bale (ball culture) 4 z poszczególnymi kategoriami, czyli zawody między domami (houses, w których osoby LGBTQ+ tworzą rodziny z wyboru), patrzymy na ludzi przebierających się, odgrywających czy będących w danym momencie tym, kogo odgrywają? Gdzie kończy się nakładanie ról czy ich podważanie, a zaczyna nowa tożsamość? W końcu „płeć to bardzo kiepski wynalazek” 5, jak pisał Jacek Kochanowski. Męskość, według niego, polega na wypieraniu tego, co „kobiece”. Kobiecość zaś „jest kategorią sytuującą włączoną w nią jednostkę na pozycji podległości, czyniącą z niej istotę gorszego gatunku, zasługującą – tylko z racji przyczepionej jej etykiety – na protekcjonalne traktowanie, pogardę, przemoc, dyskryminację w wielu obszarach” 6

Czasem testem na prawdziwą kobietę może być nieoczekiwane ocenienie tego, jak się zachowujemy. Jak w tekście Siksy Czkawka: „Mojej koleżance kiedyś chłopak jak ona miała czkawkę / No to on jej powiedział, że „czkawka jest niekobieca” / Rozumiecie? / Czkawka jest niekobieca / Cytat roku kurwa! / Czkawka jest niekobieca!” 7. Wyśrubowane i czasem trudne do odgadnięcia zasady społeczne, które wyznaczają płciowe role, są właściwie niemożliwe do spełnienia.

Wydaje się więc, że siksa „udająca kobietę” jest w wielu przypadkach esencją kobiecości, a raczej tego, jak w wyniku socjalizacji, kultury i nadużyć ją ulepiono. I już nie wiadomo, kto kogo naśladuje oraz gdzie kończy się fantazmat płci, a zaczyna się niepodległa tożsamość. Udawanie staje się receptą na życie. Jak do takiej konstatacji ma się twórczość duetu z Gniezna tworzonego przez Alex Freiheit i Piotra Buratyńskiego?

GIRLS TO THE FRONT

Gdyby rozrysować muzyczno-artystyczne drzewo genealogiczne Siksy, to opierałoby się na queercorze, riot grrrl, nastolatkowych fascynacjach Britney Spears i hip-hopie w stylu Pei albo przeciwnie – Nicky Minaj, do tego wściekłej Diamandy Galas czy Lidii Lunch. Nie chodzi tu tylko o rozpiętość inspiracji, ale pewnego rodzaju kontrkulturowy koktajl składający się z popkultury i protestu. Subwersja to pierwsza lekcja, którą odrabia się po to, aby znaleźć właściwą formę. To często wykorzystanie tego, co już było: punkowych riffów, wrzasku, ale i „srającego brokatem różowego psa” czy scenicznych, często wręcz teatralnych strojów. W wywiadzie z 2017 Alex Frei--heit opowiedziała o swoim wizerunku na scenie Paulinie Domagalskiej: 

Mam świadomość tego, jak wyglądam, i to wykorzystuję. Moje stroje są na granicy: trochę sexy, trochę śmietnik. Kiedyś jedna dziewczyna napisała, że gdybym była gruba i brzydka, to nikt by mnie nie słuchał, a jakiś mężczyzna jej odpisał: „Nie, przez to, o czym śpiewa, jest kompletnie aseksualna”. Dokładnie tego chcę. Buduję wizerunek, który jest lolitkowaty, ale coś w nim nie gra. Ma być ci głupio, jeśli pomyślisz o Siksie: „Ej, fajna dupa”. 8

Recycling idei prowadzi do własnego stylu. Do tego: ekspresja na koncertach, która nawiązuje stylistyką do performansu (od namysłu nad kobiecym ciałem u Ewy Partum do feministycznych slamów poetyckich w stylu Denice Frohman czy Elizabeth Acevedo) oraz przekraczanie dualistycznego podziału na biernego widza i zabawiającą publiczność artystkę. 9 Wszystko to tworzy wybuchową mieszankę, którą porównać można do wczesnych występów punkrockowych twórców i twórczyń. 10 

Najwięcej jednak cech wspólnych znaleźć tu można ze sceną riot grrrl, powstałą na początku lat dziewięćdziesiątych w Stanach Zjednoczonych za sprawą działalności punkowo-feministycznych zespołów jak Bikini Kill, Tribe 8 czy Team Dresch nawiązujących do androginicznej Patti Smith, erotycznej Debbie Harry z zespołu Blondie albo beztroskiej Poly Styrene z X-Ray Spex. Nadrzędne hasło tej sceny brzmiało „dziewczyny, do przodu!” (girls to the front), ponieważ tym samym chciano zachęcić te, które zwykle bały się maczystowskiego pogo, założenia własnego zespółu, stanięcia na scenie i tworzenia muzyki. Kim Gordon, basistka zespołu Sonic Youth, wyjaśniała niepewność i wstyd w ten sposób: 

Nasza kultura nie pozwala kobietom na swobodę, jakiej pragną, ponieważ budzi to strach. Takie artystki albo są odrzucane, albo uznawane za wariatki. Wokalistki, które śpiewają za mocno, za ostro, zwykle nie działają długo. Są jak strzały w locie, iskry, komety: Janis Joplin, Billie Holiday. Poza tym kobieta, która przesuwa granice, ukazuje również te mniej pożądane aspekty samej siebie. Ostatecznie, kobiety mają podtrzymywać świat, a nie unicestwiać go. 11

Kiedy więc Alex wrzeszczy na scenie do mikrofonu: „Kto umie lepiej niż Wy poskromić złośnicę / niech zawiadomi całą okolicę” 12, to łamie konwencje, które nawet w alternatywnej scenie muzycznej i kontrkulturowym ruchu trzymają się świetnie 13. Wszelką krytykę zbywa wzruszeniem ramion i stwierdzeniem: „Sorry, teraz tak wygląda punk rock” 14. A gorzkie słowa na jej temat spływają głównie ze strony męskich słuchaczy, którzy w ramach zasady mansplaining, czyli objaśniania świata, pouczają zespół, co i jak ma grać. Potrafią skrytykować zarówno nie dość mocny ich zdaniem przekaz lub, wręcz przeciwnie, zbyt ostre teksty. Alex część z tych komentarzy pojawiających się w mediach społecznościowych 15 wykorzystuje w swoich kolejnych wpisach lub wplata je między piosenkami w czasie koncertów. Lepi z nich kolejny przekaz, pełen treści opartych w najlepszym wypadku na fałszywie pojętej trosce, w najgorszym na seksizmie i mizoginii. 

Jest tu również miejsce na zabawę, błazenadę. Zgodnie z zasadą, którą praktykuje inna grupa polityczno-muzyczna czerpiąca inspirację z riot grrrls, czyli Pussy Riot z Rosji: „należy działać «w duchu zabaw i psot»”, a występy „powinny być tak przystępne jak działania Guerrilla Girls i tak prześmiewcze jak występy Bikini Kill” 16.

Najlepiej oczywiście, aby twórczynie nie musiały wiecznie skupiać się na swojej płciowości, ale korzystać z przestrzeni publicznej na równych prawach. Andrea Juno, autorka dwóch zbiorów rozmów z rockowymi artystkami, jest podobnego zdania: „Patrzę z ciekawością w przyszłość, w której kwestie genderowe przestaną być dominującą kwestią, zostaną usunięte z terytorium władzy, a następnie będziemy mogły zająć się bardziej istotnymi kwestiami dotyczącymi naszego przetrwania i zabawy na planecie” 17.

Tymczasem zabawa przeplatana jest nieustannie działalnością społeczną, tłumaczeniem, walką o zainteresowanie i poważne traktowanie. Tak, jakby nie można było na chwilę zająć się czymś innym. A przecież od nadmiaru zaangażowania może zrobić się niedobrze: „boję się, że reagując na wszystko stracę siebie / zwariuję” 18. Powstaje więc pytanie, jaką rolę na scenie pełni Siksa, bo, jak sama śpiewa: „Nie przychodzę Was nękać / Nie przychodzę Was lękać / Nie przychodzę was urażać / Właściwie po co ja tutaj przyszłam?” 19. Czy dla samego przedstawienia tego, co siedzi głęboko w nas, jak w przypadku jednej z anonimowych osób wypowiadających się w feministycznym zinie powielanym w Waszyngtonie na początku lat dziewięćdziesiątych: „Jestem tak wściekła, że nie wiem, co pisać, po prostu wiem, że chcę coś napisać, że chcę coś powiedzieć, że chcę coś wykrzyczeć, coś potężnego i mocnego, żeby poradzić sobie z bezradnością, którą teraz odczuwam” 20?

Przekaz jest różnorodny, w zależności od kolejnej odsłony artystycznej zespołu. Zawsze jednak w głównej osi narracji stawia doświadczenia osób wykluczonych, które wobec systemu nie mają szans ze względu na brak uprzywilejowanej pozycji. Walczą o siebie, prezentują się takimi, jakimi są. Nie proszą o „tolerancję”, raczej są pogodzone z tym, w jaki sposób jest skonstruowany świat. Jak w piosence Proste hasło, która powstała na początku sierpnia 2020 roku, po aresztowaniu Margot z kolektywu Stop Bzdurom i po kolejnych homofobicznych wypowiedziach polskich polityków. Przemoc wpisana jest w kontekst grup większościowych, a jedynie walka (również fizyczna) może być odpowiedzią. Melorecytacja, melo-wywrzaskiwanie w rytm przesterowanego basu: muzycznie Siksa również nie idzie na żadne kompromisy. 

JESTEM GRUBA, TAPLAM SIĘ W BŁOCIE

Nie można pominąć cielesności, nawet gdyby chciało się skupić tylko na afirmatywnych elementach feministycznego oporu. Wyśrubowane normy dotyczące wymiarów ciała, kultura fit, instagramowe filtry, wreszcie zaburzenia odżywiania i zajmowanie się kwestią wagi znanych osób w tym samym ciągu, co wojna w Syrii i katastrofa klimatyczna mącą obraz i deprecjonują doświadczenie pojedynczych osób. Pozostaje więc ciągłe odnoszenie się do kanonów urody, wadzenie z nimi, kpienie, złoszczenie. Wreszcie bunt. Pisarka Roxane Gay wyraziła to jasno: „Kiedy ludzie próbują mnie zawstydzać, że jestem gruba, czuję wściekłość. Zapieram się. Chcę się stać jeszcze grubsza, na złość zawstydzającym, nawet jeśli jedyną osobą, której zrobiłabym tym na złość, byłabym ja sama” 21. A zatem świadome wyłamanie się z kanonu jest nie tylko przechwyceniem obelgi („gruba”, „tłusta” 22), ale i uczynieniem z niej oręża w walce ze stereotypowym postrzeganiem kobiecości. 

W tekstach Siksy temat ten jest mocno reprezentowany, zwłaszcza w pierwszym sezonie działalności. Nawet jeden z rozdziałów zbioru wierszy Natalia ist sex. Alex ist Freiheit 23 nosi tytuł „ciało” i dotyczy odbierania kobiety przez pryzmat tylko tego, jak wygląda. Ale i w innych tekstach pojawia się motyw kontrolowania kobiecej cielesności i jej ograniczeniom.

Autorka opowiada o tym, jaki rodzaj ciała jest lepiej widziany przez kulturę dominującą i jaki jest tego efekt: „Chude dziewczyny / zostają modelkami / bywają modelki / Grube / sława trwa / nie dla nich / nie w Vogue” 24(s. 55). Te, które odstają od standardów nie mogą liczyć na uznanie. Pozostaje im działalność niewidoczna: „A była jedna taka blogerka / no, trochę gruba była ale zza komputera nie widać, nie?” (s. 52). W tekstach Siksa wskazuje również na łączenie wagi ciała ze szczęściem i sukcesem: „Bo ja nie umiem uprawiać seksu / i dlatego chodzę taka brzydka / Gruba / Niewyspana” (s. 16), „Zastrzel mnie / Za grubą dupę / I tłusty brzuch / I krzywy ryj / Dym na Ukrainie / A ja tyję” (s. 50). Są tu również wyznania, które odbierają broń tym, którzy jako pierwsi chcieliby krytykować. Bo skoro sama bohaterka stwierdza, że „ja nie mam żeber / Bo jestem gruba” (s. 31), to trudno ją zawstydzić i poniżyć. Podobną taktykę przyjęły niektóre aktywistki ruchu body positive, czym skutecznie wytrącają argumenty dotyczące ich wyglądu 25. Skoro ciało to również i upływ czasu oraz to, w jaki sposób zmienia się ciało i jakie są w związku z tym oczekiwania wobec kobiety: „Gdybym młodsza była / Nie przytyłabym / Nie przytyła / Zmarszczek bym nie miała / W dupę świat dymała” (s. 51). Wydaje się, że potencjał rewolucyjny kończy się wraz z przemijaniem, kiedy kobieta staje się dla społeczeństwa przezroczysta i nieistotna 26. Jeśli już, niezależnie od wieku, zaczyna mówić o swojej cielesności, to nie powinna wspominać o seksualności, zwłaszcza kiedy wiosną zawsze widzimy Polskę:

Bo gdy jesteś wychowywany we wstydzie i stresie
A później przeżywasz jakąś jebaną falę przemocy
To ciężko jest później w sobie odnaleźć te czarodziejskie moce
I łatwiej jest ci pisać o Polsce
Niż użyć słowa: cipka, dupka, miałam orgazm. 27

Indywidualne doświadczenie w kontekście narracji patriotycznej, na dodatek podlanej sosem przemocy i nadużyć, staje się nieistotne, wręcz profanujące. Nawet jeśli Siksa krzyczy, że „Nie ma czegoś takiego jak bohater narodowy / Sam se idź na barykady”, to nadal musi przekonywać, że to, co śpiewa, ma odpowiednią wagę i ciężar. Jak wtedy, kiedy w piosence odpowiada krytykowi muzycznemu deprecjonującemu przemoc seksualną:

Recenzent: „mówienie o gwałcie jest jak herbatka u cioci na imieninach” 
Jeżeli dla ciebie to jest wszystko takie łatwe i takie proste
To zapraszam Cię ty chuju na imieninową herbatkę
Z moim gwałcicielem
Mogę Ci to wszystko jeszcze raz
Zaśpiewać, zatańczyć, wyperformować
Zapraszam Cię ty chuju
Na imieninową herbatkę 
Z moim gwałcicielem. 28

Kiedy przekroczenie staje się naczelną zasadą działania, wzrasta ryzyko (obietnicy?) profanowania, obrażania i znieważania. Oczywiście dzieje się to przy zadowoleniu artystów i krzykach oburzonych. W Polsce nadal obowiązuje na przykład artykuł 196, dotyczący obrazy uczuć religijnych, który jest stosowany chętnie przeciwko artystom i artystkom. Cenzura urażonych wzmocniła się po zmianie politycznej w parlamencie w 2015 roku. Zinstytucjonalizowana homofobia czy neofaszyści zasiadający w sejmie oraz organizacje w rodzaju Ordo Iuris dostarczają, niestety, kolejnych tematów.

Mimo wszystko dzięki temu twórczemu fermentowi coś zaczyna się zmieniać. Zarówno na dość skostniałej scenie punkrockowej, jak i w feministycznym dyskursie, który dopiero przy okazji Strajku Kobiet w październiku 2020 roku dał sobie prawo do używania „brzydkich słów” i niezaprzątania głowy tym, jak zostaną one odebrane. Krnąbrna Siksa nie musi być swoją agencją piarową, nie dba o nasze uczucia. Ona nimi wstrząsa, ale zawsze w jakimś celu, nigdy dla samego chwytu retorycznego.

  • 1.  Korporacja Ha!art, Kraków 2018, s. 18.
  • 2.  Tak definicję queer stworzoną przez Eve Kosofsky Sedgwick sparafrazowała Maggie Nelson w: Argonauci, przełożyła Kaja Gucio, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2020, s. 41.
  • 3.  Na przykład: Judith Butler, Simone de Beauvoir, Élisabeth Badinter.
  • 4.  O historii bali, vougingu, kategoriach konkursowych i dość skomplikowanej hierarchii pokazów, a przede wszystkim o ich znaczeniu dla osób LGBTQ+ (zwłaszcza młodych Afro czy latynoskich Amerykanów), opowiadają dokumenty Paris is burning Jennie Livingston z 1990 roku, How do I look Wolfganga Buscha z 2006 czy Kiki Sary Jordenö z 2016 roku.
  • 5.  Jacek Kochanowski Sen o nieokreśloności, w: Eve&Adele. Artysta = dzieło sztuki, Wydawnictwo Mocak, Kraków 2012, s. 75.
  • 6.  Tamże, s. 77. 
  • 7. Siksa Natalia ist sex. Alex ist Freiheit…, s.18; kolejny cytat s. 35.
  • 8.  Sorry, teraz tak wygląda punk, z Siksą rozmawiała Patrycja Domagalska, „Gazeta Wyborcza – Wysokie Obcasy” z 12 sierpnia 2017.  
  • 9.  O strategiach artystek punkrockowych pisze M.I. Franklin Music: Women Rewriting Punk Performance Politics, w: The Oxford Handbook of Politics and Performance, pod redakcją Shirin Rai, Milii Gluhovic, Silvii Jestrovic i Michaela Sawarda, Oxford University Press, New York 2021. 
  • 10. Na przykład tych opisanych w książce Legsa McNeil i Gillian McCain Please kill me. Punkowa historia punka, przełożył Andrzej Wojtasik, Czarne, Wołowiec 2018.
  • 11. Kim Gordon Dziewczyna z zespołu, przełożył Andrzej Wojtasik, Czarne, Wołowiec 2016, s. 141.
  • 12.  Ze spektaklu-koncertu Poskromienie złośnicy z roku 2019.
  • 13. O stereotypach i pozycji kobiet w punk rocku pisze Lauraine Leblanc w Pretty in Punk. Girls’ gender resistance in a boys’ subculture, Rutgers University Press, New Brunswick, New Jersey, London 1999.  
  • 14. Cytat-tytuł rozmowy w „Wysokich Obcasach”, op.cit.  
  • 15. Profile Siksy na Instagramie, Facebooku, Bandcampie, YouTubie.  
  • 16. Masha Gessen Słowa skruszą mury. Pussy Riot, przełożyła Julia Szajkowska, Prószyński i s-ka, Warszawa 2014, oba cytaty ze strony 76.
  • 17. Andrea Juno Angry Women in Rock, vol.1, ReSearch, New York 1996, s. 5. 
  • 18.  Poskromienie złośnicy, op.cit.
  • 19. Z płyty Zemsta na wroga.  
  • 20. Sara Marcus Do przodu, dziewczyny! Prawdziwe dzieje rewolucji Riot Grrrl, przełożył Andrzej Wojtasik, Czarne, Wołowiec – w przygotowaniu.  
  • 21. Roxane Gay Głód. Pamiętnik (mojego) ciała, przełożyła Anna Dzierzgowska, Wydawnictwo Cyranka, Warszawa 2021, s. 197.
  • 22. Fat shaming, fat fobia – zawstydzanie ze względu na wagę i wygląd ciała, stygmatyzowane podejście do otyłości czy ciała nienormartywnego. W kontrze do tej dyskryminacji powstał ruch body positive (ciałopozytywność), który zwraca uwagę na emancypacyjną rolęakceptacji swojej cielesności w kontekście kultury dominującej. Ruch zainicjowany został w 1996 roku przez pisarkę Connie Sobczak i psychoterapeutkę Elizabeth Scott, ale jego korzenie odnaleźć można choćby w zachodnich grupach queer, gdzie samoakceptacja psychoseksualnej tożsamości wiązała się zarazem z przyjęciem własnego ciała takim, jakie jest. W Polsce, oprócz wspomnianej wcześniej Roxane Gay, ukazały się na ten temat książki kierowane również do dzieci i młodzieży: Clémentine Beauvais Pasztety do boju!, przełożyła Bożena Sęk, Wydawnictwo Dwie Siostry, Warszawa 2017, czy Barbara Pietruszczak Twoje ciałopozytywne dojrzewanie, Moonka, Warszawa 2021.  
  • 23.  Siksa Natalia ist sex. Alex ist Freiheit…, op.cit.
  • 24.  Wszystkie cytaty pochodzą z tego wydania, w nawiasach numer strony.  
  • 25.  Taką postawę prezentuje na przykład Marilyn Wann, autorka książki Fat! So?: Because you don’t have to apologize for your size, Ten Speed Press, Berkeley 1998, natomiast historię ruchu fat rights opisuje Charlotte Cooper w książkach Fat and Proud. The Politics of Size, Women’s Press 1998 i Fat activism. A radical social movement, Hammer On Press, Bristol 2016.  
  • 26.  Por: Edyta Zierkiewicz, Alina Łysak Starsze kobiety w kulturze i społeczeństwie, Wydawnictwo MarMar, Wrocław 2005; Mona Chollet Czarownice. Niezwyciężona siła kobiet, przełożył Sławomir Królak, Wydawnictwo Karakter, Kraków 2019, zwłaszcza rozdział Upojenie u szczytu. Skończyć z obrazem „starej baby” (s. 143-197).  
  • 27. Ze spektaklu-koncertu Poskromienie złośnicy z roku 2019, kolejny cytat tamże.
  • 28. Z płyty Zemsta na wroga, czwartego sezonu „życia Siksy”. Całość znalazła się również w filmie zrealizowanym w 2020 roku.  

Udostępnij

Sylwia Chutnik

Kulturoznawczyni, pisarka, publicystka, działaczka społeczna i promotorka czytelnictwa. Wokalistka punkowego zespołu Zimny Maj. Ostatnio wydała „Miasto zgruzowstałe. Codzienność Warszawy w latach 1954-1955” (2020). Prowadzi podcast Radio Sylwia i Elgiebete TV.