Tadeusz Bradecki

Tadeusz Bradecki przez dwadzieścia lat pisał u nas felietony. Powiada we wstępie, że przejrzał je na nowo, przemontował, uzupełnił i złożył w książkę i. Proszę mu za bardzo nie wierzyć.

Tak mówił Faust w sztuce Tadeusza Bradeckiego. Rok był 1984, czas marny, ostatnie, w co w Polsce można było wtedy wierzyć, to w to, że zgodnie z maksymą Leibniza nasz świat jest najlepszym ze światów. We Wzorcu dowodów metafizycznych tymczasem spór o duszę Fausta toczyli Mefistofeles i właśnie Leibniz, rzecznik Rozumu i wyznawca harmonii przedustawnej. Trwał podstawowy spór metafizyczny między koniecznością a przypadkowością istnienia. I to wszystko w dodatku wierszem.