Polska

W trzech kolejnych numerach „Dialogu” (10/2024, 11-12/2024, 1/2025) drukujemy cykl artykułów Karoliny Kowalczyk poświęconych językowemu obrazowi świata w dramatach Doroty Masłowskiej. Pierwszy artykuł jest poświęcony tekstowi "Między nami dobrze jest", drugi "Dwojgu biednym Rumunom mówiącym po polsku", trzeci "Bowiemu w Warszawie". Artykuły powstały na podstawie pracy magisterskiej obronionej przez autorkę w styczniu 2023 roku na kierunku reżyseria Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. Autorka otrzymała nagrodę główną im.

Horror jako gatunek charakteryzuje pewna zawartość kiczu. Żeby to stwierdzić, nie trzeba sięgać do klasyki kina klasy B pokroju Krzyku. Każdy z filmów należących do tego gatunku ma w sobie jakiś element, który za Markiem Fisherem możemy nazwać „osobliwym”: lalka Jigsaw z serii filmów Piła jeżdżąca na uroczym czerwonym rowerku dziecięcym, śmieszne rączki à la „t-rex” w wykonaniu Nosferatu, wielgaśne śruby wystające z boków głowy monstrum Frankensteina. Zasada jest prosta – bierzemy dobrze znany element codzienności i umieszczamy go w nowym kontekście.

„O tu, wybili, panie, za wolność wybili” – tak, wskazując braki w uzębieniu, wołał przybysz z Polski, pierwszy raz na europejskich salonach. Nie da się krócej przedstawić polskiej traumy, niż uczynił to Mrożek w Monizie Clavier. Jest tu wszystko: pamięć rzeczywistego urazu doznanego w słusznej sprawie, poczucie krzywdy, żądanie rekompensaty, przekonanie o własnej wyższości nad nietkniętymi nieszczęściem. I wiara, że nikt tak nie cierpiał. W samej rzeczy Traumaland.