Same dobre wiadomości
W MAJU 1956 ROKU
Wielka chmara ważek przeleciała nad Warszawą budząc zdumienie przechodniów.
Ukazała się już w sprzedaży limoniada wiśniowa na naturalnych sokach wiśniowych i na cukrze w cenie 2,15 za butelkę.
Na dzień 22 lipca br. ukaże się w sprzedaży limoniada na naturalnych sokach porzeczkowych. Jeszce w tym sezonie ukazać się ma w sprzedaży również woda miętowa. Jak wykazały dotychczasowe próby, woda ta gasi najlepiej pragnienie podczas upału.
448 nowych izb mieszkalnych oddały załogi budowlane na Bielanach.
8 milionów sosenek i milion drzew liściastych zasadzono na nieużytkach podwarszawskich.
Zagadkowa plama pojawiła się na Jowiszu.
20-letniego szczupaka-olbrzyma złowiono w jeziorze pod Olsztynem.
Wielbłąd dwugarbny urodził się w warszawskim ZOO i otrzymał imię Pankracy.
Urodzenie się wielbłąda potwierdza słuszność, że stosowane u nas metody hodowlane są właściwe.
Red. Jacek Frühling donosił: Gorącymi oklaskami powitał Wiedeń Lato w Nohant w wykonaniu zespołu Teatru Starego z Krakowa.
Na niedzielnym kiermaszu 28 maja książki „szły” jak woda, a gdy przy stoiskach zasiedli autorzy były po prostu rozchwytywane.
W Domu Kultury (Elektoralna 22) odbyły się odczyty mgr Z. Sobierajskiej pt. „Etyka na wczasach” i mgr J. Dąbrowskiej „Czy zwierzęta się uczą”. (Wstęp 1 zł).
Red. Jacek Frühling telefonował: Śluby panieńskie zachwyciły Wiedeń.
Pierwsza w Polsce stacja telewizyjna rozpoczęła pracę.
W ZOO pojawili się nowi lokatorzy: 8 papug brazylijskich i 3 rysiątka.
Wszystkie pracujące młode pary, które w okresie od 1 marca do 15 maja 1956 roku zawarły związek małżeński, mogły otrzymać na zamówienie telefoniczne lub osobiste w Domu Meblowym pomoc w urządzeniu wnętrz mieszkalnych, porady dekoratorów, pomoc w doborze umeblowania, ułatwienia przy zawieraniu transakcji, dostarczenie mebli do mieszkania i pomoc we właściwym ustawieniu mebli.
Stanisław Królak wygrał Wyścig Pokoju, jako pierwszy Polak w historii tej imprezy.
Biblioteki naukowe przygotowywały zbiorowo ciekawe prace bibliograficzne, takie jak Bibliografia drukowanych prac pracowników naukowych UW za lata 1945-55 lub Słownik biograficzny pracowników książki polskiej.
2900. dziecko urodziło się w Nowej Hucie.
Znudzona wiewiórka wyszła z Łazienek i udała się na spacer Alejami Ujazdowskimi. Przechodziła akurat na drugą stronę jezdni, gdy nadjechała granatowa „Warszawa” nr B. 80 218.
Nastąpiła dramatyczna chwila i zgrzyt hamulców. Wiewiórka wyszła spod auta cało i poszła dalej. Niemniej prosimy szanowne wiewiórki by siedziały w parku i nie szwendały się po ulicach.
Telewizor za butelki kupiły dzieci z Targówka.
Uczniowie i uczennice ze szkoły nr 59 na Targówku tak sobie wyliczyli: jeżeli każde dziecko przyniesie do szkoły 20 butelek i jeżeli potem te butelki zostaną sprzedane, to szkoła otrzyma tyle pieniędzy, że będzie można kupić telewizor. Właśnie o posiadaniu telewizora marzyły dzieci jeszcze od zeszłego roku. I wyobraźcie sobie, że marzenie to zrealizowały. Do szkoły chodzi przeszło 300 dzieci. Nauczyciele również poprzynosili butelki. Zebrano ogółem 7.500 zł. Telewizor stoi teraz w szkolnej świetlicy i cała szkoła korzysta z telewizyjnych pokazów.
Najlepsze maszynistki Warszawy wystartowały w eliminacjach VI Ogólnopolskiego konkursu Pisania na Maszynach w lokalu Metal-Exportu przy ul. Pięknej.
7 maja po południu na torach stacji rozrządowej „Grochów” nastąpiło wykolejenie 6 wagonów pociągu osobowego. Ofiar w ludziach nie było, gdyż pociąg był pusty.
Sprawa unormowania i zwyżki płac 100 tysięcy pracowników kultury weszła w końcowe stadium realizacji.
W Wiśle kąpała się sarna, która uciekła z ZOO.
Dnia 8 maja, jednej z klientek „Galluxu” na Starym Mieście przez omyłkę nie wydano 50 zł reszty. Obecnie suma jest do odebrania.
ZNALEZIONO, MIĘDZY INNYMI
Parasolkę w kratkę – w taksówce nr 967.
Gwóźdź w papierosie poznańskim, w sucharku z piekarni przy ulicy Siedleckiej 17 – pineskę, w chlebie z piekarni Malczewskiego – sznurek.
W chlebie z piekarni WZPP nr 3 było natomiast coś lepszego, mianowicie spory kawał blachy. Chcemy zwrócić uwagę, że blacha jest w bardzo złym gatunku, ponieważ przekroiła się nożem, razem z pajdą chleba, co jest wyrazem poważnego brakoróbstwa.
Przybłąkał się pies biały pinczer. Odebrać: Nowotki 13/55.
W EUROPIE I NA ŚWIECIE
W szpitalu dla wariatów zamknął dr. Johna prokurator boński, aby zmusić go do złożenia zeznań kompromitujących NRD.
We wszystkich krajach obozu socjalistycznego zachodził głęboki proces demokratyzacji.
Lew z lwicą i lwiątkami uciekły z klatki w budząc postrach w bombajskim ZOO.
Po oświadczeniu von Bretano w Niemczech zachodnich odezwały się trzeźwe głosy na temat Odry i Nysy.
Tajemnicze zniknięcie „człowieka- -żaby” najlepszego nurka brytyjskiego – ostatni raz widziano go, gdy badał kadłub krążownika radzieckiego „Ordżonkidze” w Portsmouth.
Polacy są mili, uprzejmi i… bardzo podobni do moich rodaków, stwierdził fiński minister oświaty p. Virolainen opowiadając „Expressowi Wieczornemu” o swoich wrażeniach z Polski.
W toku żarliwej dyskusji, krytykując błędy załoga Zakładów im. Dymitorwa w Moskwie postanowiła pracować rytmicznie i oszczędnie.
Premier Eden odmówił odpowiedzi na pytanie czy „człowiek-żaba” zginął wykonując zadania szpiegowskie.
W ŁODZI
Wyrafinowany oszust podawał się za prokuratora.
Przed wojewódzkim sądem w Łodzi stanął wyrafinowany oszust Witold Nowakowski, oskarżony o naciągnięcie wielu osób na większe lub mniejsze sumy pieniędzy, oferując załatwienie spraw lokalowych, dostawę leków zagranicznych itp. Oszust o fascynującym wyglądzie był stałym bywalcem restauracji i kawiarń łódzkich. Ofiarom swoim podawał się początkowo za prokuratora, który oskarżał zbrodniarzy wojennych w Norymberdze, lekarza, a ostatnio twierdził, że prowadził dochodzenie przeciwko pielęgniarce Brożyńskiej. Nowakowski podawał się również za urzędnika bezpieczeństwa i oferował lokale zwalniane przez ten urząd swoim petentom. Sąd Wojewódzki w Łodzi skazał wyrafinowanego oszusta – poprzednio już karanego za przywłaszczenie mienia – na 5 lat więzienia.
Podczas III etapu Wyścigu Pokoju:
Ludzie spadali z balkonów na Piotrkowskiej. Na ulice wyległo znów pół miliona ludzi. Organizacja świetna, dbałość o zawodników, jak co roku, troskliwa. O północy, kiedy wyjrzał przed hotel mechanik drużyny holenderskiej – powitała go burza oklasków. Ludzie stali na chodniku i patrzyli w okna hotelu, które gasły jedno po drugim. Jak zgasło ostatnie dopiero rozeszli się do domów.
AHA, NO I NAJWAŻNIEJSZE
1 maja „Express Wieczorny” na stronie trzeciej obwieszczał: „Wkrótce ukaże się nowy miesięcznik poświęcony sprawom współczesnej dramaturgii”.
Na razie tylko tabliczka umieszczona na drzwiach lewego skrzydła Teatru Wielkiego mówi o istnieniu czegoś co nazywa się Miesięcznik Związku Literatów Polskich „Dialog”.
Rozmawiamy z redaktorem naczelnym nowego czasopisma – znanym dramaturgiem Adamem Tarnem.
- Podstawowe wiadomości przeczytała pani z tabliczki. Resztą informacji służę...
- Czemu będzie poświęcone nowe pismo?
- Współczesnej dramaturgii, która była dotychczas marginalizowanym i niedocenianym problemem. Za pomocą „Dialogu” chcemy przywrócić dramaturgii jej rangę literacką.
- W jaki sposób?
- Przede wszystkim będziemy publikować utwory dramatyczne, wbrew utartemu przekonaniu, że dramatu się słucha – rzadko czyta. Tymczasem prawie we wszystkich krajach ten typ czasopisma jest rozpowszechniony i bardzo poczytny. Zbliża ludzi znanych i… nieznanych bohaterów. [...]
- Czy będą poruszane sprawy tylko dramatu teatralnego?
- Nie. Będą również drukowane nowele filmowe, radiowe i… telewizyjne. Poza tym będzie kącik stałych dyskusji nad dramaturgią współczesną – są na to stenogramy redakcyjnych polemik. [...]
- I na koniec: jaka szata zewnętrzna i kiedy pierwszy numer?
- Objętość zbliżona do „Twórczości”. Pierwszy numer około 10 maja. I jeszcze jedno: chcielibyśmy, aby nasze pismo dotarło nie tylko do środowisk teatralnych, filmowych i literackich, lecz również do świetlic i klubów i żeby tam zyskało poczytność. To jest nasza ambicja.
Z OSTATNIEJ CHWILI
Red. Buraś telefonuje: „W chwili oddawania numeru do druku na rogu Alei i Marszałkowskiej nic się nie dzieje”.
♦
Wszystkie informacje i cytaty pochodzą z „Expressu Wieczornego” za okres od 1 do 31 maja 1956 roku.

