Nadchodzi czas, kiedy zaczynają umierać znajomi. Myślałam, że to jeszcze rezultaty pandemii, ale minęło parę lat, a parada umarłych, do których właśnie miałam napisać czy zadzwonić, wcale się nie przerzedza, wprost przeciwnie. Uświadomiłam sobie w końcu, że to odchodzą moi rówieśnicy, może o parę lat starsi, a czasem nawet młodsi. Odchodzi nasze pokolenie.


