Filippides ostatkiem sił przybiegł do Aten z wiadomością, która była dobra i zła: Grecy wygrali brawurowo bitwę pod Maratonem, ale wroga flota płynie teraz prosto na Ateny. Dobrą wiadomość Ateńczycy będą mogli w przyszłości opiewać i zdążą się nią jeszcze nacieszyć, ale teraz przerazili się złą.









