Katarzyna Klimkiewicz

Byliśmy z mężem na filmie Bo we mnie jest seks w naszym ulubionym kinie Elektronik. Tuż obok – szkoła filmowa. Skromnie, ale profesjonalnie.

Godzina 17.15. Na seansie oprócz nas dwie osoby. Już są. Czekają. My – niespokojni: będzie seans? Spokojnie, słyszymy, u nas wyświetlamy, jeśli są dwie osoby na widowni. Galaktyka.

Uwielbiam kino Elektronik.