język liwski

Autobus toczy się przez Kurlandię, skrajem Zatoki Ryskiej, tak to przynajmniej wygląda na mapie ‒ z samego autobusu zatoki nie widać, zasłania ją sosnowy las. W środku gromada studentów i garstka wykładowców z Warszawy: filologia węgierska i fińska, połączone w administracyjną całość na mocy pradawnego, z trudem rozpoznawalnego pokrewieństwa języków.