Carmina

Poczynania Teatru Brama śledzę prawie piętnaście lat. W obecności jego twórców czuję się zazwyczaj bezpiecznie i przebojowo – wiem czego mogę się po ich działaniach i po nich samych spodziewać. Ten medal ma jednak drugą stronę – podczas gdy dzięki rosnącej w ostatnich latach rozpoznawalności tych offowych artystów oraz uznania dla ich pracy (między innymi dzięki przyznaniu Kamyka Puzyny) wzrasta ich renoma – odczuwam potrzebę weryfikacji tego, co w ich pracy zostało z wieloletniej teatralnej partyzantki.