Z tą samą swobodą, z jaką Oskar Mazerath wybija rytm pałeczkami, grająca tę postać w Blaszanym bębenku Agata Kucińska stapia w jedno warsztat lalkarki z aktorskim, dramatycznym talentem. Efekt wbija widownię w fotele. A dylemat – lalki czy dramat – traci rację bytu. Bo to suma tych dwóch doświadczeń daje olśniewający efekt.


