Trafiłam do Troi. Przypominała wysypisko śmieci zalane czerwonym światłem, po ziemi walały się stare szmaty i kanistry. Na tronie pośrodku siedziała profesor Aleksandra Górska jako król Priam w ciemnych okularach i chyba trochę drzemała, a u stóp tronu prężyli się ci, którzy po latach oblężenia pozostali jeszcze przy życiu.



