Joël Pommerat

A już to, co Disney zrobił z Kopciuszkiem (i to dwa razy!), złości najbardziej. Seksistowski banał podany na różowej tacy. Choć przecież to nie Hollywood jako jedyne postanowiło przepisać baśnie, dostosowując opowieść do zmiennych tez i oczekiwań. Przyzwyczailiśmy się, że baśń to rodzaj fabularnej plasteliny – rozgniatanie uznajemy za nadawanie formy, której nietrwałość staje się zaletą.