Dekadę już z górą temu opublikowałem w „Dialogu” artykuł pod malowniczym tytułem Chłop w stringach albo ludowość dzisiaj1. Mimo wrażenia żartu, cele tekstu były jak najbardziej poważne. Zamierzyłem bowiem zaktualizować dominujący w polskim dyskursie naukowym, artystycznym i potocznym obraz rodzimej kultury ludowej. Punktem wyjścia uczyniłem wyniki własnych badań, przeprowadzonych w 2005 roku w Koniakowie.


