Cate Blanchett

Rozpoczyna się cytatem z Marxa: „Wszystko, co stałe, rozpływa się w powietrzu”. Ale tak naprawdę zaczyna się minutę i piętnaście sekund wcześniej – płonącym ogniem i iskrami, które dopiero później, gdy kamera Juliana Rosefeldta przestanie skupiać uwagę na samym żywiole i kompilacjach tekstów, wypowiadanych przez Cate Blanchett, zamienią się w tło dla jednego z tytułowych manifestów.