„W teatrze najgorsze jest to, że mówisz ze sceny o równości, a masz nierówność” 1 – mówił Katarzynie Niedurny Krzysztof Zarzecki.
„W teatrze najgorsze jest to, że mówisz ze sceny o równości, a masz nierówność” 1 – mówił Katarzynie Niedurny Krzysztof Zarzecki.
Jeśli ktoś szukałby jednej cechy łączącej wszystkich bohaterów dramatów Michała Buszewicza, to prawdopodobnie byłaby to skromność. Osoby zaludniające te teksty często są zagubione, niepewne i delikatne, jakby ktoś w ostatniej chwili wyjął ich z drugiego planu i postawił na środku sceny w pełnym blasku reflektorów. To oczywiście generalizacja. Patrząc na liczne i różnorodne projekty podejmowane przez Michała Buszewicza od debiutu w 2012 roku, obejmujące dramaturgię, dramatopisarstwo, reżyserię, ale także działania edukacyjne, można wyznaczyć wiele perspektyw opisu.