W numerach

Udostępnij

Przedstawiamy wybrane eseje i artykuły drukowane na łamach "Dialogu".

Katarzyna Niedurny
Dialog Wrzesień 2020 | 9 (766)

Dziś zaangażowanie instytucji kultury w szereg wyzwań o charakterze partycypacyjnym, dotyczących edukacji przez sztukę czy też rewitalizacji jej narzędziami przestrzeni zdegradowanych, wydaje się niezbędne.

Dorota Kozińska
Dialog Lipiec, Sierpień 2020 | 7-8 (764-765)

„Zresztą jesteśmy wszyscy zdrowi i nawet materialnie właściwie nic się dotychczas bardzo złego nie stało” – pisał Karol Szymanowski z Tymoszówki, we wrześniu 1914 roku, w liście do Stefana Spiessa, z którym kilka miesięcy wcześniej odbyli swoją kolejną wielką podróż, między innymi na Sycylię. „U nas po oficynach jest kilku lekko rannych i nie bardzo zdrowych. Panie więc mają massę zajęcia. Ja sam chwilami żałuję, że moja noga nie daje mi wybrać się na wojnę.

Kinga Biedrzycka
Dialog Lipiec, Sierpień 2020 | 7-8 (764-765)

Zbudziło się w niej serce to jednoaktowa komedia z 1863 roku, przez polskich recenzentów nazywana sielanką dramatyczną, niemieckiego autora Wolfganga Müllera von Königswintera, a tak naprawdę Petera Wilhelma Karla Müllera, który prócz pisania utworów dramatycznych był lekarzem, a zarazem członkiem parlamentu we Frankfurcie. Anachroniczna forma sielanek zwykle nie trafiała w gusta krytyki, jednak ten utwór miał pewne wartościowe elementy. Józef Kotarbiński tak o nim pisał:

Małgorzata Jarmułowicz
Dialog Lipiec, Sierpień 2020 | 7-8 (764-765)

Z pewnością wszystko byłoby prostsze (ale i nudniejsze), gdyby wydawcy antologii Polska jest mitem. Nowe dramaty (Warszawa-Łódź 2019), będącej pokłosiem przedostatniej edycji Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej, konsekwentnie zdali się na werdykt jej jurorów. Kapituła GND od początku istnienia tego prestiżowego konkursu, czyli od 2007 roku, nominuje do finału pięć utworów, więc dość naturalnym rozwiązaniem wydawało się opublikowanie we wspólnym tomie po prostu kompletu pięciu sztuk finałowych.

Paweł Majewski
Dialog Lipiec, Sierpień 2020 | 7-8 (764-765)

Powinowactwo sztuk przybierało w dwudziestym wieku rozmaite formy i na różne sposoby wiązało się z usposobieniami twórców. Młody poeta Jarosław Iwaszkiewicz poważnie myślał o zajęciu się komponowaniem nie tylko słów, ale i muzyki. Kiedy jednak poprosił o ocenę swoich prób starszego kuzyna, Karola Szymanowskiego, ten zdecydowanie odradził mu kompozytorstwo.

Piotr Mitzner
Dialog Lipiec, Sierpień 2020 | 7-8 (764-765)

Jest taki wiersz Jarosława Iwaszkiewicza Rzeczy z wydanego już pośmiertnie tomu Muzyka wieczorem:

Kwiaty, owoce, liście, książki, szafy, graty,
Złamane klawikordy, czarne futerały,
Rozdartych nut kaskady, wazon popielaty,
Pulpit pod Ewangelię i dwa pastorały,

Potargane paprocie, drewniane buławy,
Lalka, koń z włosiennicy, stoliczek kulawy,
Okręt bez żagli, i ja na tym leżę
Jak wielkie, pobrudzone, zachwycone zwierzę.

Eliza Kącka
Dialog Lipiec, Sierpień 2020 | 7-8 (764-765)

PLK: Polska Literatura Kretyniczna. Słynie z uczuć, jakimi otacza środowiska i osoby umysłowo niewładne, zabełkotane w szczątkowym kontakcie z rzeczywistością, zatrzaśnięte w lękach, nieufności i sprycie, w powtarzaniu formułek mających świadczyć o dogłębnej znajomości praw tego świata. „Biednego by tak nie chowali”

Paweł Dobrowolski
Dialog Lipiec, Sierpień 2020 | 7-8 (764-765)

Żydowski teolog i filozof Abraham Joshua Heschel w swojej książce Bóg szukający człowieka zauważa, że „Upadek religii nie wyniknął stąd, że została odrzucona, lecz stąd, że stała się nieistotna, zwietrzała, przygnębiająca, mdła” 1. Tak dzieje się wówczas, gdy religia zbyt mocno wiąże sacrum (świętość rozumianą jako moc, potęgę) z sanctum (aksjologiczno-etycznym wymiarem świętości).

Jolanta Kowalska
Dialog Lipiec, Sierpień 2020 | 7-8 (764-765)

Pojęcie teatru mieszczańskiego przez długie lata miało charakter stygmatu. Oznaczano nim wszystko to, co kojarzyło się z konserwą, oportunizmem, skostniałością, niewygórowanymi ambicjami i podlizywaniem się widowni. Fantazmat teatru mieszczańskiego jako wielkiego hamulcowego postępu stał się głównym wrogiem sztuki progresywnej. Przekonanie o jego sile i wpływowości utrzymywało się nawet wtedy, gdy teatr akademicki stracił ostatnie przyczółki.

Udostępnij