Przedstawienia

Udostępnij

 

Przedstawienia to nie tylko spektakle teatralne, lecz także przedstawianie bieżących spraw i problemów. To autonomiczna rubryka „Dialogu” istniejąca wyłącznie w internecie. Teksty pisane specjalnie do Przedstawień będą ukazywać się kilka razy w miesiącu.

 

Monika Kwaśniewska

„NIE JEST TO NIESTETY LITERACKA FIKCJA”

Historię Barbary – bohaterki spektaklu I tak nikt mi nie uwierzy Wiktora Rubina na podstawie tekstu Jolanty Janiczak w Teatrze Fredry w Gnieźnie – poznajemy w formie retrospekcji inscenizowanej, która przypomina rekonstrukcję zbrodni w czasie śledztwa. Punktem wyjścia była historyczna postać Barbary Zdunk – ostatniej w Europie kobiety spalonej na stosie – wcześniej wielokrotnie gwałconej, a w więzieniu stręczonej przez nadzorców wszystkim chętnym mężczyznom. 

Antoni Michnik

 

Wyczerpanie Odbiorcy Listu staje się coraz widoczniejsze – jesteśmy świadkami jego pogłębiającej się porażki i oczekującej w końcu agonii.
Tadeusz Kantor Człowiek w czarnej kurtceList, 1967

 

Ida Ślęzak

1.

W dzień wyborów prezydenckich, które po prostu się nie wydarzyły, w Warszawie zawisły plakaty namalowane białą i czerwoną farbą. Barwy narodowe nie są na nich rozdzielone, ale mieszają się w różne odcienie somatycznego różu. Największy billboard wisi na stacji Warszawa Śródmieście, której formalny chłód został przełamany napisem „DESPERACKO POTRZEBUJĘ ZMIANY”. Nierówne nałożenie farby i miękko rozchwiane krawędzie liter sprawiają wrażenie cielesnej obecności uchwyconej/schwytanej w plakacie. 

Paweł Gałkowski, Alicja Morawska-Rubczak

Sztuka na wyciągnięcie małej ręki, 
w bliskości, w bezpośrednim kontakcie, 
w relacji – z artystami, bliskimi, innymi dziećmi.
Dynamika, spontaniczność, bezpośredniość reakcji.
Bycie widzem i z widzem – tu i teraz.

Dorota Ogrodzka

O teatrze i pandemii sporo już napisano. Pytania, które wydają mi się najistotniejsze wciąż jednak wibrują w powietrzu.

Anna Majewska

Isabelle Stengers porównuje spekulację do skoku z wysoko uniesionymi ponad ziemią obiema nogami. We Wracać wciąż do domu w reżyserii Magdy Szpecht zawiera się potencjał wykonania takiego skoku. Spróbuję poddać przedstawienie czytaniu spekulatywnemu – lekturze poszukującej strategii poszerzania wyobraźni politycznej o możliwe scenariusze przyszłości, które wykraczają poza wąski horyzont prawdopodobieństwa narzucany przez realizm kapitalistyczny.

Ewa Hevelke

Georg Büchner nie umarł. Jego ciało poddało się zarazie – w ciągu dwóch tygodni od chwili zachorowania zmarł na tyfus. Gdyby nie ten fakt, mielibyśmy skończonego, dopracowanego w szczegółach Woyzecka. A tak, mamy dzieło niedokończone, w pojedynczych scenach, bez numeracji stron, w zarysowanych sytuacjach – wieczną potencjalność. 

Udostępnij