Przedstawienia

Udostępnij

 

Przedstawienia to nie tylko spektakle teatralne, lecz także przedstawianie bieżących spraw i problemów. To autonomiczna rubryka „Dialogu” istniejąca wyłącznie w internecie. Teksty pisane specjalnie do Przedstawień będą ukazywać się kilka razy w miesiącu.

 

Katarzyna Waligóra

Zaczyna się jak w brazylijskiej telenoweli. Scena Małopolskiego Ogrodu Sztuki zamieniona została w bardzo realistyczny, nowoczesny kuchnio-salon. Na środku ustawiono długi stół z pełną zastawą. Senior rodu (Feliks Szajnert) urządza przyjęcie urodzinowe, na które przychodzą jego dwie córki, syn oraz wnuczęta. Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach: każdy ma inne upodobania dietetyczne i inną filozofię dobrego żywienia. Jedna z córek (Lidia Bogaczówna) kupuje tylko żywność z ekologicznym certyfikatem.

Karolina Pawłoś

„Przed rokiem do szkoły teatralnej zdawał chłopak na wózku inwalidzkim. Miał na imię Marcin i chciał być aktorem. Musiałam mu wytłumaczyć, że nie może nim być, bo porusza się na wózku. On tego nie chciał zrozumieć, przekonywał, że ma prawo być aktorem. A przecież aktor musi zagrać wszystko. Co z tego, że go wykształcimy, jeżeli później nie dostanie żadnej roli. Wyobrażacie sobie Hamleta na wózku? To byłaby rewolucja teatralna, na którą nie pójdzie żaden reżyser”.

Stanisław Godlewski

Ach, jak przewracałem oczami; ach jak zgrzytałem zębami! Koło głowy latały mi takie słowa jak „dydaktyzm”, „pretensjonalność”, „amatorszczyzna”, „protekcjonalizm”, „literalizm”, „dosłowność”, „chaos”. Takimi określeniami można zamordować każdy właściwie spektakl, a pożytku z tego żadnego, poza efektowną frazą (powiedzmy że „krytyczną”).

Marcelina Obarska

Szał, długie kolejki, bajońskie sumy za bilety. Co do tego, że Tamara stanowiła u progu lat dziewięćdziesiątych bardziej salonową gratkę i wydarzenie towarzyskie niż dzieło artystyczne krytycy i krytyczki byli zgodni. Spektakl w reżyserii Macieja Wojtyszki otworzył sezon 1990/1991 w Teatrze Studio jako pierwsze powojenne przedsięwzięcie teatralne zrealizowane wyłącznie mocą prywatnego kapitału. Ale wyjątkowa była tu przede wszystkim konstrukcja tego – jak pisał Andrzej Wanat – zdarzenia.

Antoni Michnik

22 czerwca odbył się pierwszy koncert w zamkniętym na czas pandemii COVID-19 Gran Teatre del Liceu w Barcelonie. Położony przy Rambli budynek opery stał się sceną nietypowego zdarzenia – UceLi Quartet wykonał Crisantemi Giacomo Pucciniego dla widowni złożonej z dwóch tysięcy dwustu dziewięćdziesięciu dwóch roślin, które zajęły wszystkie miejsca na widowni.

Ewa Hevelke

Jacenty Dędek jeździł po Polsce. Przez sześć lat przemierzał wspólnie z żoną, Katarzyną Dędek, bezdroża, by dotrzeć do małych miejscowości, położonych trochę dalej niż centrum.

Monika Kwaśniewska

„NIE JEST TO NIESTETY LITERACKA FIKCJA”

Historię Barbary – bohaterki spektaklu I tak nikt mi nie uwierzy Wiktora Rubina na podstawie tekstu Jolanty Janiczak w Teatrze Fredry w Gnieźnie – poznajemy w formie retrospekcji inscenizowanej, która przypomina rekonstrukcję zbrodni w czasie śledztwa. Punktem wyjścia była historyczna postać Barbary Zdunk – ostatniej w Europie kobiety spalonej na stosie – wcześniej wielokrotnie gwałconej, a w więzieniu stręczonej przez nadzorców wszystkim chętnym mężczyznom. 

Udostępnij