Paweł Wolak

Udostępnij

Podobno reżyseria jest naturalną pokusą aktora. Niektórzy po latach pracy w cudzych projektach sięgają również po szlify dramaturgiczne. Nic dziwnego, w końcu to aktor jest sercem teatru, nikt lepiej od niego nie zna jego tajemnic. W Legnicy na tę ścieżkę twórczej emancypacji wkroczyło zdumiewająco wielu członków zespołu. Pozycję uznanych dramatopisarzy zdobyli związani w różnych latach z Teatrem Modrzejewskiej Maciej Kowalewski i Magdalena Drab. Anna Wieczur-Bluszcz i Paweł Palcat z powodzeniem realizują się w reżyserii. Wybijaniu się na twórczą niepodległość sprzyja legnicki l’esprit de corps, zbudowany na założeniu, że teatr to sport drużynowy. Jacek Głomb jest wierny tej dewizie od początku swej długiej dyrekcji, wspierając indywidualne ambicje twórcze członków zespołu. Szansę na autorski spektakl otrzymali także Katarzyna Dworak i Paweł Wolak. Ich reżysersko-dramaturgiczny debiut w spektaklu „Sami”, przyjęty ciepło i budzący niemałe nadzieje na przyszłość, przypieczętował powstanie jednego z ciekawszych duetów twórczych w polskim teatrze.

Z pewnością wszystko byłoby prostsze (ale i nudniejsze), gdyby wydawcy antologii Polska jest mitem. Nowe dramaty (Warszawa-Łódź 2019), będącej pokłosiem przedostatniej edycji Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej, konsekwentnie zdali się na werdykt jej jurorów. Kapituła GND od początku istnienia tego prestiżowego konkursu, czyli od 2007 roku, nominuje do finału pięć utworów, więc dość naturalnym rozwiązaniem wydawało się opublikowanie we wspólnym tomie po prostu kompletu pięciu sztuk finałowych.

Udostępnij