Osiemnaście Kotów i Blacharz Herman Brun

Miloš Nikolić
2017
6 (727)

Miloš Nikolić, serbski dramatopisarz, satyryk, poeta i autor tekstów dla dzieci, dramaturg telewizji Belgrad, wielokrotnie nagradzany za swoją pracę i chętnie wystawiany w kraju i zagranicą.

W jego najnowszej sztuce (Osamnaest Mačaka i Limar Herman Brun) blacharz Hermann Brumm pod koniec drugiej wojny światowej wiesza 18 mieszkańców miasteczka Pančevo (w Jugosławii). Gerhard Kesel fotografuje to ze spokojem, w dodatku w kolorze, a okoliczni mieszkańcy, w większości Niemcy, śmieją się do rozpuku. Na polu walki, gdzie szuka ekspiacji za popełniony czyn, Brumm zamienia swoje dokumenty z dokumentami Josepha Brauna, który właśnie zginął. Po latach Brumm (teraz Braun) zaprasza Kesla do siebie, bo ten upublicznił swój dawny film z Pančeva, uśmiercając tym samym współczesnego Brauna i wskrzeszając dawnego Brumma. Brummowi w tej psychodramie towarzyszy psychicznie chora Ewa Schultz, siostra Josepha Schulza, który był tak jak Kesel fotografem wojennym Wermachtu, ale zginął, bo odmówił filmowania egzekucji cywilów.

Po co to wszystko? Otóż Kesel ma wybrać, czy sfotografuje 18 wieszanych kotów czy 18 wieszanych sąsiadów – wszyscy czekają zamknięci w piwnicy. Podstarzały fotograf nie może dokonać takiego wyboru. Ma wysokie mniemanie o swojej moralności. A Ewa Schultz pyta Brumma, czy ma się śmiać przy filmowaniu i co jest w tym wszystkim takie śmieszne. No właśnie. Brumm mówi, że od wielu lat się nad tym zastanawia i nie zna odpowiedzi. Czy śmierć jest śmieszna? Czy Kesel dokona wyboru? Czy Herman Brumm kogokolwiek powiesi?

To nieistotne. Istotna jest dyskusja między protagonistami prowadzona w sterylnej przestrzeni. A Brumm chce mieć po prostu szeroki plan, na którym widać tego kogoś, kto spokojnie filmuje wieszanie współmieszkańców albo w czasach cywilizowanych, dajmy na to, zabicie jelenia.

Hermann Brumm to autentyczna postać. Był folksdojczem. Sam zgłosił się do egzekucji na cmentarzu prawosławnym w Pančevie 22 kwietnia 1941 roku, powiesił osiemnastu współmieszkańców (w tym jedną kobietę). Gerhard Kesel nigdy nie istniał. Ale byli fotografowie paradujący w mundurach Wermachtu, Gerhard Gronefeld i Gottfried Kessel, którzy wykonali swoją pracę na prawosławnym cmentarzu. Niestety, nie nagrano wtedy dźwięku. Ten śmiech pod szubienicą! Godny François Villona. Ewa Schultz to wymyślona postać, ale jej brat – jak napisał autor – Josef Schulz żył naprawdę, pytanie tylko, czy wykonał ów gest niezgody, czy też nie. Autor uznał, i chętnie się z nim zgodzę, że żołnierz Josef Schulz nie chciał zabijać serbskich wieśniaków. Wolał do nich dołączyć w roli ofiary.

Pozostaje pytanie: dlaczego współmieszkańcy, zgoda, w większości mieszkający tam od dawna Niemcy, śmiali się podczas egzekucji? Nawet francuski filozof Henri Bergson, który napisał słynną książkę „Śmiech”, nie mógłby tego wyjaśnić, twierdzi Miloš Nikolić. Stąd ta jego ponura komedia – bo nie jest zabawnie obejrzeć wieszanie osiemnastu kotów, nie mówiąc o ludziach.

A autor lubi bawić się gatunkami. Trzy role dla trójki świetnych aktorów czekają.

Dorota Jovanka Ćirlić

Udostępnij

W zespole redakcyjnym „Dialogu” od  1977 roku. Zajmuje się polską dramaturgią oraz teatrem bałkańskim. Z wykształcenia magister filologii polskiej. Debiutowała w 1976 roku jako tłumacz literatur, teraz już byłej, Jugosławii. Od 1989 należy do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Współpracowała bądź współpracuje z czołowymi czasopismami polskimi. Przetłumaczyła ponad trzydzieści książek prozatorskich i tyleż sztuk teatralnych. Spolszcza także poezję i eseistykę. W 1998 roku otrzymała nagrodę Stowarzyszenia Autorów ZAiKS za najlepszy przekład w dziedzinie dramaturgii, w 2013 nagrodę za całokształt pracy translatorskiej.