Oczyszczeni

Udostępnij

Wysiadasz z tramwaju i pierwsze, co widzisz, to sznur barwnych postaci. Radośnie szeleszczących ortalionowymi kurtkami, przyciągających wzrok wyrazistymi wzorami rajstop czy kolorem spranych bluz. Cudaczni i rozentuzjazmowani. Trochę punka, trochę dresa i niemała doza splendoru. Prawie dwie godziny do spektaklu, a już tłoczno. Jest jednak na kim oko zawiesić. Chociaż i tak najważniejsze są kalkulacje. Ile osób stoi przed nami? Założywszy, że połowa z nich kupi wejściówkę dla kogoś jeszcze, możemy mieć szansę.

Udostępnij