Blog

Udostępnij

W tej rubryce zamieszczać będziemy wpisy, notatki, spostrzeżenia członków zespołu redakcyjnego „Dialogu” na tematy czasem bezpośrednio, czasem luźniej, a czasem w ogóle nie związane z tematyką poruszaną w miesięczniku.

06 cze, 2018

Cip, cip, wołałem do kozy,

Kiedym kopiował starego dziada,

Niech żyje angielski król!

Imię twojego męża – Fryderyk.

Dziwny wierszyk? No, ale to filologiczny przekład z hiszpańskiego. Poezję tę cytował i poddawał erudycyjnej analizie (z odniesieniami do Arystotelesa) ni mniej ni więcej Jorge Luis Borges na kolacji 22 lipca 1956. A czynił tak dlatego, że wcześniej „książę pederasta i pisarzyna Gombrowicz” rzucił był wyzwanie: „Powiem wiersz. Jeśli w ciągu pięciu minut nikt nie zaproponuje innego, będziecie musieli przyznać, że jestem największym poetą Buenos Aires... czytaj więcej

16 Maj, 2018

W wydawnictwie Czarna Owca ukazała się monumentalna praca Joanny Tokarskiej-Bakir, Pod klątwą, poświęcona pogromowi kieleckiemu. Piszę o niej szerzej w majowym numerze „Dialogu”. Dwa tomy, 768 i 808 stron. Pierwszy obok tekstu autorki zawiera szczegółowe dane o ofiarach, blisko trzysta biogramów osób działających w latach czterdziestych na Kielecczyźnie i blisko 2800 przypisów, z których część odsyła do źródeł, ale wiele stanowi samodzielne całostki informacyjne. Tom drugi to wyłącznie dokumenty, przede... czytaj więcej

25 kwi, 2018

Można by strawestować jedną z najsłynniejszych maksym La Rochefoucaulda o miłości – „Z Teatrem w Legnicy jest jak z duchami, wielu o nim mówi, ale mało kto go widział”. Spektakle znamy, jeżdżą po festiwalach, niektóre nagrano dla telewizji. Tyle tylko, że spektakle mówią o legnickim teatrze jeszcze niewiele. I nie za spektakle tegoroczny Kamyk Puzyny trafił do Legnicy. To nagroda dla zespołu za ten teatr. Robiony właśnie tam, w tej Legnicy, w takim, a nie w innym czasie.

Znamy legnicki Teatr Modrzejewskiej, jako teatr lokalnych... czytaj więcej

18 kwi, 2018

…o pamięci. To z Leśmiana. Jonasz Kofta też kiedyś tak śpiewał, cytując. I jeszcze, po swojemu:

 

Już się nie zrośnie nigdy noc na pół przecięta

Tak ogromnieje co ogromne

Niektórzy piją by zapomnieć

Ja piję żeby zapamiętać.

 

A potem: „Bo gdy się milczy, milczy, milczy, to apetyt rośnie wilczy na poezję co być może drzemie w nas”. To cały Jonasz.... czytaj więcej

11 kwi, 2018

Dokumenty mówią. Nie zawsze to, co chciało się usłyszeć.

Janusz Majcherek i Tomasz Mościcki przygotowując monografię Dejmkowskiej inscenizacji Dziadów w Teatrze Narodowym (Kryptonim „Dziady”. Fundacja Historia i Kultura, Warszawa 2017) przekopali się w IPNie przez dokumenty zgromadzone w ramach odpowiedniej, założonej przez SB „sprawy obiektowej”. Przez notatki, donosy, stenogramy podsłuchów. Czy te śliskie materiały wniosły coś do wiedzy o samym tym niebywałym wydarzeniu? Chyba nie za wiele. Coś jednak sportretowały – mimochodem, przypadkiem, na skraju pola... czytaj więcej

04 kwi, 2018

Ciśnienie raz spada, raz rośnie. Nie dołączę do śpiochów, którzy zasypiają z kawą w ręce. A zegar tyka. Wiele lat temu (1982) w poznańskim spektaklu Madame Tussaud reżyser Janusz Wiśniewski pytał: „Kto to puka?”. I odpowiadał: „To śmierć puka. To śmierć puka o tej porze”.

A i tak wszystko zatopi woda. Poziom wody na Wiśle odnotowywany w Zawichoście (wiele lat temu w Programie I Polskiego Radia podawał go przez lata Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej) na ogół utrzymywał się w strefie stanów średnich. Potem bywało różnie. Stara stacja pomiarów (oficjalnie:... czytaj więcej

27 Mar, 2018

Książka ukazała się pod koniec ubiegłego roku, lecz dopiero teraz zaczyna się o niej mówić. E-teatr przedrukowuje kolejne rozdziały, dopiero niedawno odbyło się spotkanie i rozmowa wokół książki w Instytucie Teatralnym. I choć trudno w to uwierzyć, takiej książki jeszcze w Polsce nie było.

Odzyskiwanie obecności. Niepełnosprawność w teatrze i performansie, tom zbiorowy wydany przez Ewelinę Godlewską-Byliniak i Justynę Lipko-Konieczną, wprowadza do Polski perspektywę badań nad niepełnosprawnością, dyscypliny, która w krajach anglosaskich ma już ugruntowaną pozycję. W polskim... czytaj więcej

19 Mar, 2018

Ach, Rymkiewicz! Ten Rymkiewicz!

Jakiż kiedyś był dowcipny!

Jaki trzeźwy. Jaki celny.

Jak po scenie gracko gonił

wieczne polskie tromtadracje.

Galopady bezsensowne 

tych ułanów nabzdyczonych,

zakochanych bez pamięci

w sobie samych, z czego dzieci,

jak wiadomo, zwykle nie ma.

Jak kpił zdrowo, bez pardonu

z dychotomii „swojski-obcy”,

pałki w ręku głupców, albo

sukinsynów. Jak się bawił

Fredrowskim ośmiozgłoskowcem

jurnie, śmiało, lotnie, trafnie

i złośliwie jak należy.

Co... czytaj więcej

13 Mar, 2018

Odwiedziłam niedawno zaprzyjaźnioną poetkę i dramatopisarkę. Leciwa pani, mieszkanka jednej ze stolic zachodnioeuropejskich, żyje skromnie ale oryginalnie; odziedziczony dom jest wieżą. I nie jest to bynajmniej wieża z kości słoniowej. W życiu codziennym i w twórczości angażuje się w sprawy dzisiejszego świata; przejmuje się ekologią, kwestiami społecznymi. Cieszy się uznaniem w swojej ojczyźnie, jej twórczość przetłumaczono na wiele języków.

Tego wieczoru dołączyła do nas wspólna znajoma, Portugalka, która – sądząc, że sprawi przyjemność – przyniosła plik wycinków i... czytaj więcej

06 Mar, 2018

Przybyli sławni profesorowie, narodowy dyrektor i główny prezes, by oddać hołd pięciu Tytankom. Panowie zasiedli na podwyższeniu, one skromnie w krzesłach wśród publiczności. Panowie ze swadą, one milczące. Panowie anegdoty o piłkarstwie, wspomnienia, fragmenty ról, narzekania na młodzież, a Tytanki – cichutko i może ciut pobłażliwie, ale nie bez przyjemności patrzyły, jak się przed nimi rozpościerają cudze ogony pawie. Żadna nie rwie się do mikrofonu, by opowiedzieć, jak chodziły po cmentarzach spisywać daty z nagrobków, wydzwaniały do urzędów stanu cywilnego, wyciągały informacje z ksiąg... czytaj więcej

Udostępnij