Blog

Udostępnij

W tej rubryce zamieszczać będziemy wpisy, notatki, spostrzeżenia członków zespołu redakcyjnego „Dialogu” na tematy czasem bezpośrednio, czasem luźniej, a czasem w ogóle nie związane z tematyką poruszaną w miesięczniku.

12 lut, 2019

W listopadzie roku 2018 umarł Goran Stefanovski. Przegapiłam jego śmierć.

Najlepszy dramatopisarz macedoński, urodził się w 1952 roku, debiutował w 1979. My w „Dialogu” drukowaliśmy dwie jego sztuki SarajewoDemon z przedmieścia w przekładzie Danuty Cirlić-Straszyńskiej (nr 4/1994 i 5/2007). A on napisał szesnaście sztuk. I założył szkołę dramatopisarstwa na Akademii Teatralnej w Skopje.

Patrzę na jego graficznie przerobione zdjęcie, które mi przysłał kilka lat temu na Święta. Mężczyzna w czapce, przynajmniej zafrasowany, a może już bardzo zmartwiony, stoi... czytaj więcej

05 lut, 2019

„Vice” to nieprzyjemna gra słów, równocześnie wiceprezydent i samo zło – i tym właśnie jest Dick Cheney w filmie Adama McKaya. Naprawdę samo samo zło. Nie ma nawet inteligencji czy siły woli sztandarowych złych z House of Cards. Nie ma też filmowej urody, ani choćby wdzięku, przeciwnie, im bardziej robi karierę, tym gorzej się prezentuje. Więc jakim cudem robi tę karierę? W wersji McKaya Cheney mistrzowsko realizuje program „wystarczy być” – kręcić się po gabinetach, nie być na pierwszym planie, gdy wybucha afera, a być pod ręką, gdy idzie fala wznosząca. Kiedy przychodzą rządy... czytaj więcej

29 sty, 2019

Walter Gropius i Mies van der Rohe byli przekonani, że kobiety nie myślą przestrzennie, i że ich wyobraźnia uwzględnia najwyżej dwa wymiary. Oskar Schlemmer uważał, że kobiecy mózg nie pojmuje nawet co to takiego „wzdłuż” i co to takiego „wszerz”: w swojej pracowni malarstwa chciał mieć jedynie mężczyzn, zaś wśród jego wypowiedzi o sztuce znaleźć można również taką, że kobiecie jest najlepiej, jak się pobawi kłębkiem wełny. Kiedy sto lat temu inaugurowano Bauhaus, to pisano w manifestach, że szkoła będzie otwarta „dla każdego, niezależnie od wieku czy od płci”, ale gdy na rekrutację... czytaj więcej

22 sty, 2019

Wierzę w sens ogłaszania żałoby narodowej w chwilach szczególnie doniosłych bądź dramatycznych – choć ktoś powie, że nikogo nie da się siłą przymusić do głębszych przeżyć. Ale każdego można przynajmniej wezwać, żeby przyhamował na chwilę życiowy bieg – albo i zabawę po biegu – i żeby chwilę podumał o tym, co się stało i co z tego ma wynikać.

Ogłaszanie żałoby narodowej ma sens – o ile ma moc. O ile jest przemyślane, rozsądne i logiczne. A z tym są kłopoty, nie od dzisiaj zresztą. Praktyka wielu lat doprowadziła do znacznego zdewaluowania tej instytucji: rządzący wszystkich opcji... czytaj więcej

15 sty, 2019

Ciąg dalszy złych wiadomości w kulturze. Po decyzji o zaprzestaniu wydawania przez Filmotekę Narodową – Instytut Audiowizualny „Dwutygodnika”, ciągle niepewnej sytuacji Instytutu Teatralnego, dotacji na dalszą działalność nie otrzymało Centrum Sztuki Włączającej: Downtown.

Downtown to przedsięwzięcie Teatru 21 i Biennale Warszawa – interdyscyplinarny ośrodek finansowany w ramach programu „Niepełnosprawność i społeczeństwo” przez miasto Warszawa, współpracujący z wieloma instytucjami, którego celem jest nie tylko tworzenie przedstawień teatralnych, lecz także prowadzenie działalności... czytaj więcej

08 sty, 2019

Spektakl Grotowski non-fiction (koprodukcja Teatru im. Kochanowskiego w Opolu i Wrocławskiego Teatru Współczesnego) udaje konferencję teatrologiczną. Aktorzy wcielają się w badaczy, którzy przygotowali artykuły do książki konferencyjnej poświęconej Grotowskiemu i teraz mają zaprezentować autoreferaty. Rzecz prowadzi prof. Krystyna Duniec, doświadczona moderatorka podobnych spotkań. Wyjdzie ze swej roli pod koniec przedstawienia, gdy zaczną się zbiorowe zadania aktorskie, nawet zaintonuje – bardzo ładnie – wspólne śpiewanie pieśni Ej, przeleciał ptaszek. Nie wiem, czy... czytaj więcej

25 gru, 2018

Krakowską Boską Komedię zdominowały w tym roku warszawskie spektakle. Oprócz Żab Michała Borczucha i Metafizyki dwugłowego cielęcia Natalii Korczakowskiej z warszawskiego Studia, Zapisków z wygnania Magdy Umer (z Krystyną Jandą) z Teatru Polonia, Wyjeżdżamy Krzysztofa Warlikowskiego z Nowego Teatru, Strachu Małgorzaty Wdowik z TR Warszawa, Wujaszka Wani Iwana Wyrypajewa z Teatru Polskiego, Spektaklu dla turystów Wojtka Ziemilskiego (koprodukcja Komuny//Warszawa i Slovensko mladinsko gledališče z Lublany) i Jumpcore ... czytaj więcej

18 gru, 2018

Trzydzieści siedem lat od wprowadzenia stanu wojennego to szmat czasu, dłuższy niż od końca drugiej wojny do 13 grudnia 1981. Tym, którzy pamiętają, nie chce się w to wierzyć; ci młodsi uważają nie bez racji, że jedno i drugie było wystarczająco dawno od dziś, by się tym przesadnie nie zajmować. Trzydzieści siedem lat to czas wystarczająco długi, by stosunek do tamtych wydarzeń podlegał przemianom, od lekceważenia po kombatancki kult, od heroizowania po ironizowanie. Zwłaszcza sprawa internowania działaczy i działaczek – w zwykłych więzieniach, ale i w domach wczasowych – to jeden z... czytaj więcej

27 lis, 2018

Naiwnością byłoby oczekiwać, że wśród uczestników konkursu otwartego ZAiKS-u i WFDiF na dramat dla Teatroteki znajdzie się „polski Shakespeare”. Niemniej, kiedy z 232 opatrzonych godłem prac, które nadesłano, odsiano utwory najsłabsze, w tym naiwne obrazki twórczych i sercowych dylematów malarek i innych artystek oraz nieporadne psychodramy, to okazało się, że jest całkiem ciekawie i jest o czym rozmawiać. W największym skrócie i uogólnieniu obraz wyglądał tak.

Bardzo niewielu autorów czuło się skrępowanych formatem obrazu telewizyjnego. Za nic mieli zamkniętą przestrzeń czy jedność... czytaj więcej

20 lis, 2018

11 listopada śmiałem się, uśmiechałem i melancholijnie kiwałem głową nad meandrami drogi Polski ku niepodległości. Aby bez przeszkód oddawać się tym nie dość wzniosłym czynnościom, udałem się za granicę. Kogoś to zdziwi?

Ulicami Warszawy szedł marsz, po którym głosy opozycyjne wobec panującego reżymu smutno zamilkły. A to dlatego, że mimo iż organizując obchody stulecia niepodległości przedstawiciele władz koncertowo zrobili z siebie durniów, mimo iż naziolskie hasła nie znikły z tła, to masowy udział ludności był i tak po wielekroć większy niż na największych opozycyjnych wiecach.... czytaj więcej

Udostępnij