Blog

Udostępnij

W tej rubryce zamieszczać będziemy wpisy, notatki, spostrzeżenia członków zespołu redakcyjnego „Dialogu” na tematy czasem bezpośrednio, czasem luźniej, a czasem w ogóle nie związane z tematyką poruszaną w miesięczniku.

17 gru, 2019

Kiedy w 1980 roku w trzecim etapie Konkursu Chopinowskiego w Warszawie odpadł Ivo Pogorelić i nie został dopuszczony do finału, Martha Argerich na znak protestu z hukiem opuściła jury. Owszem, uważała go za pianistycznego geniusza, ale decydujące dla niej było raczej to, że skoro jego oryginalne wykonania, nieortodoksyjne interpretacje pozwoliły mu przejść aż do trzeciego etapu, ba, w ogóle wejść do Konkursu, to nie można teraz z oryginalności czynić mu zarzutu. Dla niej był bezsprzecznym zwycięzcą.

Przypomniała mi się ta logika, kiedy czytałam werdykt 12. Międzynarodowego Festiwalu... czytaj więcej

10 gru, 2019

Katowicka Runda Teatralna, organizowana przez fundację Miasto Ogrodów, to przegląd spektakli zespołów niezależnych na podstawie tekstów zainspirowanych Śląskiem. W tym roku odbyła się druga edycja, emocje były duże i wszystko wskazuje na to, że impreza się rozkręca. Sam festiwal trwał dwa dni (pokazano sześć godzinnych przedstawień), ale na te dwa konkursowe dni   czy ściślej wieczory pracowano prawie dwa lata. Najpierw adepci dramatopisarstwa przysyłali próbki tekstów, potem wyłoniono z tego trzy grupy warsztatowe, które przez siedem miesięcy pod fachową opieką pisały dramaty (w numerze... czytaj więcej

03 gru, 2019

W kinach ciągle do obejrzenia Sorry, we missed you Kena Loacha (polski tytuł jak zwykle nieadekwatny, więc bojkotuję). Mąż samozatrudnia się jako kurier, żona samozatrudnia się jako pielęgniarka, syn przestaje chodzić do szkoły i kradnie, córka moczy się w łóżku. Żeby zobaczyć syna przynajmniej na komisariacie trzeba zwolnić się z pracy, choć nie jest się zatrudnionym, i zapłacić za to karę, która uruchamia spiralę długów.  Ale pułapka otworzyła się wcześniej, kiedy nasz kurier wziął  zlecenie brutalnie odebrane innemu kurierowi. Wszystko dzieje się szybko, w ramach... czytaj więcej

26 lis, 2019

Parę tygodni temu Teatr Telewizji wyemitował spektakl, który powinien wywołać może zdziwienie, może jakieś komentarze. Nie wywołał, bo pewnie mało kto z potencjalnych komentatorów ogląda poniedziałkowe przedstawienia. W widowisku Imperium Wojciech Tomczyk opowiada o domniemanej rozmowie Eugeniusza Kwiatkowskiego z Melchiorem Wańkowiczem, gdzieś w drugiej połowie lat trzydziestych. Wicepremier namawia pisarza, by ów stał się naczelnym propagandzistą projektu budowy Centralnego Okręgu Przemysłowego, mającego zapewnić Polsce imperialną przyszłość. Wańkowicz się... czytaj więcej

19 lis, 2019

Wbrew tytułowi spektaklu Klasyczna koprodukcja Teatru Modrzejewskiej z Legnicy i Teatru Dramatycznego z Batumi wcale klasyczna nie jest. Klasyczna koprodukcja to ostatni Castorf i jego Bajazet wyprodukowany przez kilkanaście instytucji z dwóch kontynentów czy też taka Granma o kubańskich przeżyciach Rimini Protokoll wypremierowana w marcu w Berlinie i puszczona w koprodukcyjnie zakontraktowane wielomiesięczne tournée prowadzące od Aten przez Lugano, Zurych, Bazyleę, Awinion, Paryż hen, hen do Montrealu… W klasycznych koprodukcjach różnorodność koprodukcyjnych widowni... czytaj więcej

12 lis, 2019

Któregoś dnia pod drzwi mieszkania na Placu Inwalidów podeszło dziewięć potwornie zmęczonych tygrysów. Ludzie skazali je na taki los, jechały tysiące kilometrów nie wiadomo dokąd.

Były piękne. Pan Domu otworzył drzwi. Tygrysy powoli, majestatycznie, zaczęły wchodzić, marszcząc pyski i poruszając wąsami.

A kiedy tak wchodziły, robiły się coraz mniejsze, aż w końcu, nakarmione mlekiem, zasnęły wszystkie w pudelku po butach.

Pan Domu też poszedł spać. Spokojny.

A kiedy następnego dnia przez okna bez zasłon promienie słońca wdarły się do mieszkania pełnego książek,... czytaj więcej

05 lis, 2019

Obejrzałam Boże Ciało Komasy, bo recenzję z tego filmu zadałam jako pracę domową na swoje warsztaty krytyczne. Oczywisty wybór, wszędzie to teraz grali. No i dostałam pełne emocji teksty, przeważnie peany, zaledwie dwie osoby pokręciły na Komasę nosem. Reszcie podobała się praca kamery, scenariusz, siła i prostota przekazu, a nade wszystko charyzmatyczna wrażliwość Bartosza Bieleni w roli fałszywego księdza. Studentki (bo grupę mam w przeważającej mierze dziewczęcą) pisały z przejęciem o jego oczach, jego głosie, a także, co było zresztą najzupełniej uzasadnione fabularnie, o jego... czytaj więcej

29 paź, 2019

19 października 2019 do Teatru Wybrzeże wkroczyła policja. Powodem był donos: przedstawienie groteski historycznej Mariana Pankowskiego Śmierć białej pończochy miało zawierać sceny demoralizujące, szczególnie niebezpieczne dla młodzieży. Dzielnicowi demoralizacji nie stwierdzili; co więcej, ustalili, że spektakl grany jest z klauzulą „od lat szesnastu”. Zatem ostatecznie  nic się nie stało.

Jak i prawie pół wieku wcześniej. „Dialog” opublikował Śmierć białej pończochy w roku 1976. Bez świadomości ryzyka: w końcu sztuka o Jadwidze Andegaweńskiej i Jagielle ani nie... czytaj więcej

22 paź, 2019

Jestem bezbronna, czy też czuję się bezradna wobec wydarzeń ostatnich dwóch tygodni.

Co z tego, że swoją sprawczość potwierdziłam w poprzednią niedzielę biorąc udział w wyborach? Mówią, że najważniejszych od 1989 roku.

W ubiegłym tygodniu ciągle patrzyłam na słupki poparcia, śledziłam co zrobi Kazimierz Michał Ujazdowski: czyj będzie Senat, bo czyj będzie Sejm, wiadomo było już w poniedziałek.

Będzie faszystowski. Bo to, że są tam PIS i PO i PSL i SLD to norma, że jest Lewica to cieszy. Teraz jednak są tam też faszyści. Skrajnie prawicowe ugrupowania, które budują swój... czytaj więcej

16 paź, 2019

Ósmego października świat obiegła wiadomość, opublikowana przez „New York Times”, że w rosyjskim wywiadzie wojskowym działa od co najmniej dziesięciu lat specjalna jednostka 29155, której celem jest destabilizacja państw Europy. Jej agenci odpowiadają za zamach na Siergieja Skripala i jego córkę w Salisbury w 2018 roku oraz wiele innych operacji, w tym zamach na bułgarskiego handlarza bronią (2015), czy nieudany pucz w Czarnogórze (2016). Rzecznik Kremla określił informację jako „pulp fiction” a Andriej Ługowoj, były agent FSB, obecnie poseł do Dumy, nazwał ją brednią. Nikt jednak nie... czytaj więcej

Udostępnij