Różnica

Piotr Morawski
Blog
30 Mar, 2021

Gdy Maja Staśko zapytała o zegarek Roberta Lewandowskiego, który miał na ręce zegarek przyjmując order od prezydenta; zegarek o wartości mieszkania (tak, tak, zegarek o wartości mieszkania), Tomasz Lis odpisał jej, że zapracował, to dostał. I żeby się nie wtrącać. Gdy innym razem zapytała po co miliarderom te miliardy i co oni z nimi właściwie robą, Marcin Gortat odpisał krótko: „To make #difference”.

Proste, nienachalne pytania. Odpowiedź Lisa – w jego stylu, więc nawet nie warto jej komentować; replika Gortata – bez względu na intencje – symptomatyczna. Miliardy służą performowaniu dystynkcji, pozwalają jednemu procentowi odróżnić się od pozostałych dziewięćdziesięciu dziewięciu. Tak samo jak drogie zegarki, bo przecież nie o sprawdzanie godziny w nich chodzi. Ani zegarki, ani pieniądze nie pełnią w tym wypadku żadnej praktycznej funkcji. Miliardy nie służą już nawet konsumpcji, lecz utrwalają pozycję. Miliard to wartość dla większości nieosiągalna, przekraczająca horyzont wyobraźni. Suma z dziewięcioma zerami to coś, czego się nigdy nie będzie miało, coś, co trudno nawet sobie zwizualizować czy przeliczyć, ile można za to kupić. Miliard to symboliczna bariera, która niczym mur luksusowej posiadłości odgradza jej mieszkańców od całej reszty.

W ostatnio przeprowadzonym przez „Super Express” sondażu okazało się, że czterdzieści sześć procent pytanych popiera pomysł wprowadzenia pięćdziesięcioprocentowego podatku dla osób zarabiających rocznie więcej niż sto dwadzieścia tysięcy złotych. To większość. Jednak ciekawe, że w Polsce – w kraju, w którym jedynie siedemnaście procent osób pracujących zarabia więcej niż pięć tysięcy miesięcznie – aż trzydzieści trzy procent jest przeciw takim rozwiązaniom, a dziewiętnaście uznało pomysł wprowadzenia nowego progu podatkowego nawet za bardzo zły.

A gdyby tak uznać, że tworzeniu różnicy może służyć płacenie pięćdziesięcioprocentowego podatku? Nie… To chyba nie przejdzie.

Udostępnij

W zespole redakcyjnym „Dialogu” od 2008 roku. Kulturoznawca, zajmuje się kulturową historią teatru, teatrem współczesnym i jego rozmaitymi kontekstami. Pracuje także w Instytucie Kultury Polskiej UW. Wydał m.in. „Ustanawianie świętości. Kulturowa historia angielskich widowisk religijnych w XVI wieku” (Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, 2015) oraz „Oświecenie. Przedstawienia” (Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego, Wydział Polonistyki UW, 2017). Jako dramaturg współpracował z Michałem Kmiecikiem.