Przywiązania

Justyna Jaworska
Blog
27 kwi, 2021

Czytam znakomite Przywiązania Vivian Gornick 1 i zastanawiam się, jak to wystawić. Udało się z Eribonem, udało się z Marcinem Wichą, najwyraźniej esej autobiograficzny nadaje się do adaptacji (więcej pisze o tym Zuzanna Berendt w naszym marcowym numerze), tylko trzeba by znaleźć klucz do tej kłączowatej historii matek, córek i sąsiadek z Bronksu. Żydowskich, chociaż nie tylko, tak czy inaczej ze sobą powiązanych, spętanych siecią kobiecych zależności – tytułowe Przywiązania to afekty, ale też krótkie niewidzialne smycze, na których bohaterki prowadzą się nawzajem. Choćby na spacer po Nowym Jorku.

Namiętne łażenie po mieście przenika tu żywioł kłótni, retrospekcji, plotek. Córka po czterdziestce i matka koło osiemdziesiątki rytualnie obchodzą dzielnicę i wspominają, obrażają się, ranią, terapeutyzują, jakby przegadanie starych spraw w rytmie spaceru mogło im powetować życiowe straty. Poziom wyżej Vivian Gornick gada sama do siebie, choćby tak: 

„Kiedy byłam dzieckiem, wrażenia wnikały we mnie ostro, głęboko. Brud i kurz ulicy, kredowa biel drogerii, słoje w deskach na podłodze biblioteki, bloki sera w lodówce sklepu spożywczego. Brałam to wszystko bardzo poważnie i dosłownie. Byłam pozbawiona wyobraźni. […] Ta dziecięca dosłowność emocji wywierała na mnie wpływ także w dorosłym życiu, blokując pracę imaginacji. Potrafiłam silnie odczuwać, lecz nie umiałam sobie wyobrażać. […] Minęły lata, zanim się dowiedziałam, że ta nadzwyczajna koncentracja, ten wykluczający nacisk, ma jeszcze inną nazwę: depresja”. 

Mam chyba pomysł na miejskie, performatywne wystawienie Przywiązań, na razie może być w maseczkach. Aktorka bierze mnie za rękaw albo pod rękę (o tak, matki z córkami chadzały wtedy pod rękę) i ciągnie ulicami mojej dzielnicy. Krzyczy na mnie. Pyta, czy pamiętam sąsiadkę z parteru. Milknie znacząco, dając mi do zrozumienia, że nie mam pojęcia o życiu. Wyciąga ze mnie zwierzenia, z których potem kpi. Zelżona, przeczołgana, przegoniona przez kilka przecznic, ze zdrętwiałym łokciem, wpadam na kolejną aktorkę, która mnie przechwytuje i nie zostawia na tamtej suchej nitki. Spacerujemy, gadamy, wreszcie kształty tracą ostrość i ustępuje wykluczający nacisk. Kręci mi się w głowie. 

  • 1. Vivian Gornick  Przywiązania, przełożył Łukasz Witczak, Wydawnictwo Filtry, Warszawa 2021.  

Udostępnij