O języku

Blog
08 paź, 2019

„Wylała w Polsce przemoc, która zaczęła się od przyzwolenia w słowach. Mamy już w Polsce hejt bez anonimowości, głęboki podział społeczny my/oni, nienawiść do obcego i przemoc na ulicy” (Marcin Kącki Były słowa, jest przemoc, „Gazeta Wyborcza” z 11 września 2019). Reakcja? „TVP czuje się dotknięta tymi słowami. […] narażają na szwank dobre imię i renomę TVP”.

Można naśmiewać się z cytatów. Tych i wielu innych. Ale co to da? Gubimy się we własnym języku. Czy ktoś jeszcze zauważa, że wieżyczki, z których myśliwi strzelają do zwierząt, nazywane są ambonami?

A teraz pomieszam porządki. Czy ktoś reaguje na to, że główna gwiazda TVN Magda Gessler zachowuje się jak typowy kibol, tylko ubrana jest drożej? Udaje znawczynię wszystkich kuchni, a ich tak naprawdę nie zna, przynajmniej nie każdą, obraża ludzi, poniża. Wnętrza „rewolucjonizowanych” restauracji wcześniej, owszem, były straszne. Ale dlaczego wszystkie mają być teraz pseudo-hiszpańskie? Super terapeutka wszystko wie lepiej, miotając nad garnkami fryzurą blond. Od czasu do czasu łaskawie je zepnie. 

W życiu nie pójdę do jej restauracji. Zjeść włos pani Gessler?!

Gwiazdorzy telewizji międlą w kółko (jak się kiedyś mówiło) te same oczywiste zdania, które można wszędzie przeczytać. Masa słów, które już nic nie znaczą. A od siebie mówią jeszcze: yyyy… aaaa… eeee… To też słowa?

Idziemy na wybory? Idziemy. Koniecznie.

Kazimierz Górski, trener powiedział kiedyś: „Życie społeczeństwa to nie mecz piłkarski. Nie życzę nam dogrywki”.

DJĆ

Udostępnij