Bajka o tygrysach

Dorota Jovanka Ćirlić
Blog
12 lis, 2019

Któregoś dnia pod drzwi mieszkania na Placu Inwalidów podeszło dziewięć potwornie zmęczonych tygrysów. Ludzie skazali je na taki los, jechały tysiące kilometrów nie wiadomo dokąd.

Były piękne. Pan Domu otworzył drzwi. Tygrysy powoli, majestatycznie, zaczęły wchodzić, marszcząc pyski i poruszając wąsami.

A kiedy tak wchodziły, robiły się coraz mniejsze, aż w końcu, nakarmione mlekiem, zasnęły wszystkie w pudelku po butach.

Pan Domu też poszedł spać. Spokojny.

A kiedy następnego dnia przez okna bez zasłon promienie słońca wdarły się do mieszkania pełnego książek, tygrysy się obudziły.

I kiedy poczuły wiatr, zaczęły się robić coraz większe i wyskoczyły przez okno. Pobiegły Aleją Wojska Polskiego w stronę Wisły. Były wolne.

To sen. Sen Zbyszka, mojego męża.

Udostępnij

W zespole redakcyjnym „Dialogu” od  1977 roku. Zajmuje się polską dramaturgią oraz teatrem bałkańskim. Z wykształcenia magister filologii polskiej. Debiutowała w 1976 roku jako tłumacz literatur, teraz już byłej, Jugosławii. Od 1989 należy do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Współpracowała bądź współpracuje z czołowymi czasopismami polskimi. Przetłumaczyła ponad trzydzieści książek prozatorskich i tyleż sztuk teatralnych. Spolszcza także poezję i eseistykę. W 1998 roku otrzymała nagrodę Stowarzyszenia Autorów ZAiKS za najlepszy przekład w dziedzinie dramaturgii, w 2013 nagrodę za całokształt pracy translatorskiej.