Numer 9/2021 (778)

Udostępnij

Siksa

O czynach niszczących opowieść

Siksa

Western. Dwie kowbojki prowadzą rozmowę, która jest trochę pojedynkiem, trochę flirtem, trochę odwlekaną w czasie opowieścią o zemście i wypaleniu. Ich gniew na mężczyzn ciągle się tli, dlatego mają też inne, absurdalne wcielenie: dwóch niedopałków. Są zmęczone, po ciężkich przejściach, zapętlają się w odtwarzanych od nowa historiach i gestach, ale przecież jak rewolwerowcy zbierają siły do kolejnego starcia.... Chociaż wszystko tu dzieje się w słowach, intensywność tego spotkania buduje ogromne napięcie. 

Przyczajenie

Rozmowa z Alex Freiheit

Ile potrzeba zapałek odpalonych kobiecym gestem, żeby podpalić auto?

Sylwia Chutnik

Tytuł jest cytatem z utworu Czkawka z tomu Siksy Natalia ist sex. Alex ist Freiheit (2018). Zespół Siksa łamie zasady społeczne, robi to świadomie, za nic nie przeprasza i jeszcze się z tego śmieje. Dlatego trudno ich uchwycić i zdefiniować, ale dzięki temu twórczemu fermentowi coś zaczyna się zmieniać. Zarówno na dość skostniałej scenie punk rockowej, jak i w feministycznym dyskursie.

Gniew

Idą pisząc po murach

Justyna Jaworska

Trochę gorzko to brzmi teraz, gdy zamalowano błyskawice po bramach, ale to był naprawdę rok kobiet. Można by się spodziewać, że w puli nowych polskich sztuk, które znalazły się w tegorocznym półfinale Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej, przeważą te o pandemii, policzmy jednak: do półfinałowej czterdziestki przeszły raptem dwa teksty „covidowe” (choć na wielu innych odbił się w różnym stopniu nastrój izolacji czy zagrożenia), tymczasem przynajmniej co czwarty dotyczył kobiecego buntu.

Idące

Karol Maliszewski

Kolejne bohaterki konfrontują się w różnych sytuacjach z mężczyznami, którzy mają władzę: Pracodawcą, Księdzem, Profesorem i tak dalej. Każda, doprowadzona do ostateczności, wychodzi, by więcej nie wrócić. Spotykają się razem w ostatniej scenie marszu - idą wysadzić w powietrze wielką, psującą krajobraz wieżę telewizyjną, symbol patriarchatu. W krótkich scenkach obyczajowych poeta Karol Maliszewski pokazuje z humorem dynamikę i różne powody kobiecego buntu.

Było wysoko

Rozmowa z Karolem Maliszewskim

Czarny album

Katarzyna Niedurny

Czarne Szmaty od początku definiują się jako kolektyw. Wspólnie ustalają obowiązujące w ich pracy zasady. Niektóre propozycje nie są przyjmowane. Tak jak ta mówiąca o tym, by ukrywać swoje twarze. Inne zmieniają się z biegiem czasu i wraz z nabytym doświadczeniem. Na początku wszystkie decyzje podejmowane były jednomyślnie. Jedno veto wystarczało do tego, by zrezygnować z akcji.

Szwarzcharakterki

Martyna Wawrzyniak

Krótkie monologi o kobiecym gniewie. Ich bohaterki czują się „złe”, bo z pozornie błahych powodów narasta w nich frustracja – kultura nakazuje im opanowanie, one jednak wiedzą, że „coś się dzieje”. Gniew nasila się stopniowo i znajduje coraz lepsze uzasadnienie, wreszcie wybucha w zbiorowej litanii. Tekst, poprzedzony rozmowami z dziewczynami na temat tłumionych czy źle widzianych afektów i napisany jeszcze przed Strajkiem Kobiet, nosi w sobie proroczą zapowiedź rewolucji. 

Dramaturgia emocji

Rozmowa z Martyną Wawrzyniak

Po bandzie

Zawsze ta dzicz

Marek Beylin

Monologi z Ewą

Zasłanianie próżni

Przemysław Czapliński

Ze wstępnych informacji wynikało z nich, że spektakl Pierwszy strzał Teatru Ósmego Dnia powstał z szacunku dla robotników – ofiar Czerwca 56 oraz przedwojennego kapitalizmu. I że do współpracy zaproszono akrobatów poznańskiego Teatru z Głową w Chmurach. Strzały, robotnicy, szacunek – to jakoś się rymowało. Rym był podejrzanie bliski, zapowiadającego podniosłość czczenia, więc nawet w tej spójności tkwił sygnał ostrzegawczy. Ale akrobaci?

Sztuczki

Sztuczka nad sztuczkami, numer co najmniej sto

Barbara Klicka

Na czerwonym

Martwy Punkt (to tiflo simijo)

Yannis Mavritsakis

Przełożyła Ewa T. Szyler

Kameralna opowieść o codziennych tragediach, zwykle niezauważanych, bo znajdujących się jakby poza zasięgiem wzroku, choć przecież bliskich nam (stąd – nawiązujący do samochodowego slangu – tytuł). Główną bohaterką jest Nicki, która po śmierci ojca prosi swojego pracodawcę o urlop, by wykorzystać go na ukojenie nerwów, ale zostaje zwolniona z pracy jako „potencjalnie nieproduktywna” w najbliższym czasie. Autor prezentuje jej wędrówkę po mieście, którego rany dostrzec może tylko osoba, która sama zaczęła cierpieć.

Ustanowienia

Nowy stary sezon

Piotr Morawski

W tamtym wieku, chwilę temu

Kalkowska non fiction

Agata Chałupnik

Pięćdziesiąt cztery lata. Dwa ojczyste (a może – dwa macierzyste?) języki. Jeśli dobrze liczę – sześć ważnych w życiu miast – Warszawa, Wrocław, Petersburg, Paryż, Berlin, Londyn. (A może osiem – jeśli dorzucić Kraków i Monachium.) Czterysta trzydzieści osiem stron z przypisami i bibliografią. Kalkowska Anny Dżabaginy, opatrzona podtytułem Biogeografia, jest ważną książką, nie tylko przywracającą polskiej historii literatury i teatru fascynującą postać, ale pozwalającą także przyjrzeć się mechanizmom kształtowania i utrwalania się kanonu.

Taniec i totalitaryzm

Łukasz Wójcicki

Taniec, który kojarzy się stereotypowo z pięknem, wirtuozerią, delikatnością czy kobiecością – choć dzisiaj już coraz mniej, ale wtedy ta konotacja była jeszcze dość silna – został wykorzystany przez polityczną propagandę systemów totalitarnych. Systemów, kulturowo kojarzonych z siłą, kontrolą, pewnością czy dominacją. Mogłoby się wydawać, że taniec nijak nie przystaje do wizerunku potęgi autorytarnych wodzów, ale być może właśnie dlatego został wciągnięty w machinę terroru i przemocy totalitarnych reżimów, żeby ocieplić wizerunek i pokazać ich ludzką twarz.

Varia

NOWE SZTUKI:

Léonore Confino Enfantillates

Wolfram Höll Nebraska

Z biblioteki

Z afisza

Contents

Udostępnij